Copyright © 2019 Ks. Adam Skwarczyński. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Zaprzyjaźnione strony:

www.wydawnictwo-iskraz.pl

 

O początku wydarzeń końca czasów

16 maja 2021

Czy wiesz, co to Paruzja? Czy wiąże się ona z końcem świata? A z tryumfem Niepokalanego Serca Maryi? Z Sądem Ostatecznym? Jak możemy do niej przygotować siebie i innych, nawet cały świat? Jaka w tym przygotowaniu rola ruchu “Iskra z Polski”? Kto tę “Iskrę” tworzy i jak do niej się przyłączyć? Jak rozpoznać znaki obecnego czasu? NA TE I NA INNE PYTANIA MOŻESZ ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ NA NASZEJ STRONIE, NA KTÓREJ SERDECZNIE CIĘ WITAMY, DROGI CZYTELNIKU!

Strona poświęcona Paruzji

czyli  OSTATECZNEMU
przyjściu Pana Jezusa

 

„Gdy się modliłam za Polskę – pisze św. Faustyna (Dzienniczek 1732) – usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje”.

 x

DO: PRZYJŚCIE OSTATECZNE - PARUZJA

Ks. Adam Skwarczyński otrzymał od Boga w tej kwestii kilkakrotne pouczenia. Dzielił się nimi w wywiadach, homiliach oraz na piśmie – w broszurach, rozpowszechnianych przez nasze wydawnictwo. Można ująć je krótko w sposób następujący:

Przyjście Pana Jezusa “powtórne” będzie jednocześnie “ostatecznym”.

Będzie to przyjście na SĄD OSTATECZNY, przez który przejdziemy teraz, na “końcu czasów”, a nie na końcu świata.

Sąd Ostateczny będzie miał charakter poprawczy, co będzie najwyraźniejsze w PIERWSZEJ JEGO FAZIE – w “prześwietleniu sumień”, czyli sądzie szczegółowym takim jak po śmierci, tyle że bez śmierci. Obejmie on wszystkich ludzi bez wyjątku w tej samej chwili. Staną przed Jezusem, przychodzącym w ich duchowym doświadczeniu z aniołami, z wielką mocą i majestatem, w swojej chwale.

Potem będzie czas na poprawę, może około roku, a ponieważ dużo ludzi wykorzysta go w celu przeciwnym: pogłębi jeszcze swoje odstępstwo od Boga – konieczna będzie straszliwa kara w postaci kataklizmów, oczyszczająca ziemię.

Ludzie, którzy po niej pozostaną, podzielą się wyraźnie na dwie kategorie: odstępców i nawróconych. Wszyscy oni przejdą przez drugą fazę Sądu Ostatecznego – trzy dni ciemności.

W ciągu tych trzech dni ciemności odstępcy będą porwani przez demony do piekła, a nawróceni będą się modlić w pomieszczeniach zamkniętych.

Pod koniec dnia trzeciego nawróceni zostaną przez głos z Nieba wezwani do wyrzeczenia się nawet najmniejszego zła, a za chwilę do pełnego pojednania z pozostałymi na ziemi ludźmi (których zobaczą). Będzie to DRUGA FAZA SĄDU OSTATECZNEGO. Kto przez nią przejdzie, stanie się “nowym” człowiekiem, duchowo czystym, pełnym miłości Boga i bliźniego.

Ci “nowi” ludzie wyjdą na światło i zanurzą się w ogromnym szczęściu, dziękując Bogu za “nową” ziemię – jakby stworzoną na nowo. Będzie absolutnie czysta, płodna, pokryta nową roślinnością, gotowa do zamieszkania przez ludzi, obdarowanych niezwykłymi wynalazkami. “Będzie na niej mieszkała sprawiedliwość”.

Okres szczęścia nie będzie zbyt długi – będzie trwał zaledwie tyle, by ludzie doświadczyli piękna życia opartego ściśle na Ewangelii, osiągnęli najwyższy z możliwych poziom duchowego rozwoju, przygotowali się na okres powrotu szatana na ziemię i ostatnich okrutnych prześladowań. Będą im one zastępować czyściec, którego już nie będzie po końcu świata.

Na samym końcu nastąpi “porwanie na obłoki” świętych, a do piekła ich prześladowców, oraz zmartwychwstanie ciał zmarłych, podążających za swoimi duszami do Nieba lub do piekła.

 

Drogi Czyteniku, jeżeli czas Ci pozwala, pomódl się przynajmniej niektórymi z poniższych wezwań:

 

LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

Litania pochodzi z książki ks. Adama Skwarczyńskiego „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek” (imprimatur z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000).

Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje

Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.

Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia – przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.

Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości – przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.

Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny, których dokonasz na ziemi.

Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.

Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie, niech obchodzą Twe święto.

Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.

Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje. Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.

Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej zaprawiać do wojny.

Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.

Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka w naszej ziemi.

Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość niech spojrzy z nieba.

Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.

Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.

Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.

Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa. Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.

Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.

Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.

Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie. Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.

Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.

Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie, postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.

Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie wszystkie drzwi i granice.

Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.

Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów, i pieczęć nad nim położył.

Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.

Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.

Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi. Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.

Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.

 

 

Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy. Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu. Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.

Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.

Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.

Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.

Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.

Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.

Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.

Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się w wielkiej pokucie.

Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga. Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.

Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów. Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata. Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.

Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.

Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie jak przed zepsuciem świata.

Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny od napaści wrogów.

Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela. Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.

Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.

Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie dąży do świętości.

Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.

Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,

O. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Módlmy się.

Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

   Drodzy Bracia i Siostry!

 

   Dziś jest szczególny dzień: święto Wniebowstąpienia Jezusa Chrystusa, więc chcę Wam przekazać, póki jeszcze mogę, ważne informacje.

   Najpierw weźcie to pod uwagę, że mijający okres, czas „blandemii”, był ostatnim czasem, w którym ludzkość zmianą swojego postępowania i masowym powrotem do Boga mogła zminimalizować niedobre wydarzenia, które nastaną. Niestety tak się nie stało. Miałem około dwóch miesięcy temu powiedziane, że czas napominania słowem zakończył się i teraz nadejdzie czas napominania czynem.

   Jeśli dane mi będzie widzieć dokładniej dalsze wydarzenia, dotyczące początku końca czasów, postaram się Wam je przekazać. Ci, których prawda napawa lękiem, niech nie czytają, ponieważ okres o którym mówię będzie nacechowany wieloma trudnymi chwilami. Nie chcę już zwlekać, ponieważ gdy za późno przekazuję szerzej informacje i wizje ich moc znacznie spada (chociaż mam wielu świadków, którym wcześniej mówię o tym, co ma nastąpić I mogą potwierdzić, że wszystko się wypełniło). Przecież już po fakcie każdy może powiedzieć, że coś wcześniej widział. Poza tym – co ciekawe – zauważyłem, że kiedy ich nie zatrzymuję dla siebie, lecz przekazuję je większym grupom ludzi, dostaję i widzę więcej. Zatem teraz postaram się wykonać lepiej Boże zadanie i poniżej zamieszczę kilka ważnych szczegółów, związanych z wydarzeniami początku końca czasów.

   Teraz te obrazy, które miałem pokazane w 2018 roku, widzę jeszcze wyraźniej przez to, że są bliżej. Niebo uzupełnia je też o pewne szczegóły. Jest wysoce prawdopodobne, że właśnie tej jesieni rozpocznie się wielki kryzys, który miałem pokazany 2 lata temu, kiedy to po raz pierwszy poznałem kolejność wydarzeń początku końca czasów. Nie mam jednak co do tego 100-procentowej pewności, bo żadna data nie została nam z Nieba podana, a pewien wcześniejszy obraz bardziej wskazywałby na rok następny. W każdym razie wydarzenia te przyjmą następujący przebieg (opiszę to swoimi słowami, nie wszystko też umiem ściśle powiązać):

   Widziałem wybuch wielkiego kryzysu. Nastąpił on jesienią. A zaraz na wiosnę nastąpiło zwiększenie napięcia na Bliskim Wschodzie, którego wynikiem był wybuch wojny. Tak jak pisałem 2 lata temu – był to konflikt Izrael-islamiści. Był on początkowo nieduży, ale zaczął rozlewać się na inne kraje, i najprawdopodobniej kryzys doprowadzi do tego, że konflikt ten bardzo się nasili. Tu bardzo ważna uwaga: jeśli nie wybuchnie kryzys, będzie to oznaczało, że nie jest to ten moment. Sytuacja na Bliskim Wschodzie od wielu lat jest napięta i dochodzi tam do większych czy mniejszych incydentów, więc mówienie że wybuchnie tam konflikt, jak mają to w zwyczaju niektórzy „jasnowidze”, jest śmieszne, gdyż wydaje się zawsze trafione. To co teraz widzicie (ten konflikt) prawdopodobnie zostanie zakończony jakimś pokojem i w tym czasie głoszone słowo „szalom” (pokój) będzie można słyszeć w wielu miejscach. Prawdziwy początek rozpoznacie po tym, że będzie powiązany właśnie w kryzysem.

   Zapamiętajcie bardzo ważny zwrot, który mi został podany: „islamska rewolucja”. Wiem, że przyjdzie czas, gdy spotkacie w radiu, telewizji i wszelkich mediach właśnie ten zwrot. Widziałem, że po rozlaniu się tego konfliktu na Bliskim Wschodzie, drugim jego wielkim ogniskiem stanie się Francja, a potem cała Europa. Co to dokładnie znaczy “islamska rewolucja”, nie umiem teraz powiedzieć – chyba dotyczy to właśnie bezpośrednio tego konfliktu Izrael-islamiści.

   Prawdopodobnie ten kryzys spotęguje gwałtowne wydarzenia. Może to nawet być bunt wielu ludzi (a więc nie tylko islamistów) przeciwko działaniom rządów – ich bezskuteczności, bierności oraz wielu innym czynnikom. Nie do końca wyraźnie widziałem, ale podobne gwałtowne wydarzenia będą miały miejsce też w USA i w Rosji. Jednak nie jestem w stanie ustalić, czy będzie to efekt tragicznych wydarzeń wojennych, które doprowadzą do śmierci ogromnych rzesz ludzkich, czy też dalszy rozlew tej „islamskiej rewolucji”.

   Chciałbym Wam przypomnieć orędzie, które otrzymałem i które powtórnie opublikowaliśmy na naszej stronie – tam chyba jest odpowiedź. Można przypuszczać, że padnie wiele reżimów oraz ustrojów państwowych obecnie nam znanych, jednak jest to mało pocieszające, ponieważ w wyniku wojny, której wybuch i ogólny przebieg opisuję poniżej i różnych jej następstw zginie bardzo wiele osób. Widziałem próbę zażegnania konfliktu na Bliskim Wschodzie poprzez interwencję USA. Dokładniej: wyglądało to tak, jakby dwie strony jako rozjemcy – Rosja i USA – stanęły po dwóch stronach tego konfliktu. Gdy to się stanie, dojdzie do pewnego wydarzenia: osoba, pertraktująca po stronie amerykańskiej, zostanie zamordowana. Nie chcę tu mówić zbyt wiele, ale patrząc na zdjęcie pewnego przedstawiciela amerykańskiej władzy zobaczyłem, że tragiczne wydarzenie najprawdopodobniej zakończy jego ziemską wędrówkę.

   Zaraz po tym, kiedy to się stanie, wybuchnie ostania już wojna, którą można nazwać trzecią wojną światową. Jest to wpisane w nieodwołalny scenariusz wydarzeń prowadzących do powstania Nowego Świata. Dodam, że ta ostatnia wojna nie będzie trwała zbyt długo, ale uruchomi cały łańcuch wydarzeń – łącznie z tym, co widziałem bardzo dokładnie: potężnymi falami wody. Jedna z takich fal u wybrzeży Francji będzie miała 800 metrów wysokości, inna przeleje się przez Gibraltar, zaleje dużą część Sahary i dużą część Włoch, a jej resztki dolecą aż do Turcji I Libanu. To chyba zatrzyma eskalację przemocy w wielu krajach, spowodowaną „islamską rewolucją”, to też przyczyni się do zakończenia wojny. Jakie jeszcze rejony fala ta objęła – to temat nie na dziś.

   Nie do końca widziałem jak do tego dojdzie, ale w tym czasie wybuchną wulkany – to one zaczną zasnuwać ziemię jakimś czarnym pyłem i oparami, które będą bardzo toksyczne. Będą one stopniowo zasłaniać coraz bardziej słońce. Widziałem też, że jak te cząsteczki pyłów wulkanicznych naładują się wysoko w atmosferze ładunkami, dojdzie do jakiejś gigantycznej superburzy z ogromną ilością wyładowań atmosferycznych. Reszty na razie nie będę pisał.

   Do wojny tej przyłączą się Chiny – prawdopodobnie jako państwo, które zechce być rozjemcą między wszystkimi stronami konfliktu. I tak jak miałem wcześniej podane – ich włączenie się do wojny będzie miało związek z potężnymi stratami ekonomicznymi, których skutki zaczną bardzo odczuwać. Prawdopodobnie zrozumieją, że jeśli ta wojna będzie trwała długo, to ich pozycja lidera ekonomicznego zostanie zachwiana. Jak to się potoczy dokładniej – pisał nie będę, ale wiem (jest to zgodne z tym, co wcześniej otrzymałem), że wszystkie armie zostaną zniszczone. Prawie wszyscy żołnierze, którzy będą brali udział w tych działaniach wojennych, zginą.

   Co dalej? Napiszę Wam tylko, że nastanie wielki „pokój”. Kiedy Wasze serca będą w stanie udźwignąć dalsze wydarzenia, napiszę Wam dużo dokładniej, co będzie dalej. Dziś przekażę Wam tylko, że właśnie w czasie tego „pokoju” przyjdzie fałszywy mesjasz, robiący wielkie cuda i wielkie znaki. Co ciekawe – przyjdzie on z „nieba” (jest to nawiązanie do wiary niektórych ludzi w pozaziemskie cywilizacje). Zapewne wprawiłoby was w wielkie przerażenie wiele szczegółów dotyczących przyjścia owego “mesjasza”.

   Będzie też próba odbudowy świątyni jerozolimskiej. I tu jeszcze jedna ważna informacja. Zaraz po wojnie Żydzi dostaną tereny,

na których obecnie stoi wielka Kopuła Skały Al-Aksa (nie wiem, czy w wyniku działań wojennych zostanie zniszczona, ale wydaje mi się – że runie). I wtedy oni zaczną budować na jej miejscu świątynię. Pamiętajcie jednak, że po tym okresie nadejdzie dzień Ducha Świętego, czyli dzień prawdy, dzień oświecenia ludzkości co do prawdy Bożej. Jaki będzie jego przebieg, opiszę Wam w ciągu kilku dni, podobnie prawdziwe „trzy dni ciemności”. Tak, nie mylicie się: szatan jest tak sprytny, że przygotował fałszywe „3 dni ciemności” i fałszywą „paruzję”. Zapamiętajcie, że fałszywe „3 dni ciemności” będą pod koniec wojny i będą miały charakter tylko fizyczny, ale więcej napiszę Wam potem.

   Wiem, że najchętniej chcielibyście czytać na naszej stronie same dobre rzeczy, ale czy zapowiadanie bliskiego przyjścia Jezusa i Nowego Świata nie jest również czymś dobrym, niezależnie od tego czym złym miałoby być ono poprzedzone? Zdaję sobie sprawę z tego, że wiedza ta jest zapewne dla Was ciężkim brzemieniem… Uwierzcie jednak, że dla mnie jest jeszcze cięższym, ponieważ było mi to pokazane. Pamiętajcie jednak, że gdy owe wydarzenia nastaną, ta sama wiedza będzie wielkim podparciem dla nas i dla wielu ludzi. Ona sprawi, że fałszywy mesjasz, jakkolwiek by próbował upodobnić się do Jezusa, jakichkolwiek pseudocudów by nie robił i jak świetnych rzeczy by nam nie obiecywał – nie zwiedzie nas.

   Wiedzcie też, że wyczekiwany przez nas Nowy, Boży Świat nie narodzi się bez „bólów porodowych”. Przecież każda kobieta i każdy mężczyzna, który ma dzieci, wie, w jak wielkim napięciu przeżywa się ostatnie dni przed narodzinami dziecka. Czy narodziny nastąpią dziś, czy może jutro? A później pierwsze bóle i w końcu same narodziny. Podobnie będzie z Nowym Światem. Kobiety, które rodziły dzieci, zwykle kiedy widzą już swoje maleństwo na świecie, najczęściej zapominają o trudach ciąży i narodzin. Tak też będzie z końcem starego świata i początkiem nowego.

   Mnie przypadło zadanie ostrzegania ludzi przed tym, co nadchodzi i mimo powagi i ciężaru oraz trudów tej misji postaram się ją wypełnić dla Boga i dla Was. A jak się czuję, przekazując te niezbyt miłe wieści, niech Wam uświadomi poniższy przykład.

   Wyobraźcie sobie, że koło domu Waszych przyjaciół, lub nawet ludzi obcych, ma dojść do eksplozji, a Wy macie pewność, co do tego wydarzenia. Czy nie pobieglibyście nawet w nocy, aby ich ostrzec, obudzić, narażając się tym samym na ośmieszenie? Pomyślcie, ilu z Waszych przyjaciół by Was wyśmiało, powiedziało że postradaliście zmysły i odsunęło się od was? Jak mało by uwierzyło? Taki jest i mój los. Wiedzieć o tym, co będzie jest rzeczą bardzo trudną. A jeszcze trudniejszą jest spotkać się z ogromnym odrzuceniem – zarówno ze strony ludzi świeckich, jak i Kościoła. Wy jednak, którzy czytacie te słowa, pamiętajcie, że również zostaliście powołani! Kiedy zaczną się dziać opisane wydarzenia, powinniście stać się pocieszycielami tych wszystkich, którzy w wielkim lęku będą szukać odpowiedzi. A dla mnie pocieszycielem jest mój „brat” Prorok Jeremiasz, którego obecność kilkakrotnie czułem. On to doświadczył, jak sami wiecie z kart Pisma Świętego, dużo gorszych rzeczy, choć kto wie, co jeszcze jest mi pisane… Pamiętajcie też - proroctwa Jeremiasza spełniały się za jego życia, a on sam, mimo że ostrzegał ludzi, był przez nich wyśmiewany, a na końcu musiał cierpieć razem ze swoimi współbraćmi. Mnie to spotyka od trzech lat, ale wyobrażam sobie, co przeżywa ksiądz Adam. I chcę Wam powiedzieć, że dopóki w Ziemię nie uderzy asteroida, którą wielokrotnie widział właśnie ksiądz Adam, zapoczątkowująca proces ostatecznej przemiany Ziemi, a więc doprowadzająca do prawdziwych trzech dni ciemności, Nowego Świata jeszcze nie będzie. Same 3 dni ciemności miałem pokazane bardzo dokładnie i postaram się je Wam niebawem opisać, gdyż jest tam kilka ważnych szczegółów, które pomogą Wam przejść je bez lęku.

   Teraz przed nami 3 miesiące – raczej bardzo optymistyczne. Będzie to czas, w którym wielu z Was uda się wykonać dawno zaplanowane rzeczy. Korzystajcie więc z tego okresu. I tym miłym akcentem zakończę moje dzisiejsze pisanie.

 

Niech Was Bóg błogosławi!

Tomasz, 16 maja 2021