1. Jeżeli teren mojego zamieszkania miałby znaleźć się pod wodą albo się zapaść pod ziemię, to jaki sens ma robienie zapasów i inne przygotowania do przetrwania?

– To może się stać dopiero pod koniec całego oczyszczenia świata, gdy asteroida uderzy w ziemię i spowoduje różne zmiany i kataklizmy. Ale nawet wtedy, jeśli będziecie w domu albo arce ocalenia trwać na modlitwie, możecie ufać, że Niebo przyjdzie wam z pomocą jak w Hiroszimie, ma na wszystko swoje sposoby. W każdym razie do uderzenia asteroidy trzeba spokojnie trwać na swoim „posterunku”, odpowiednio przygotowanym i zaopatrzonym. Na nic jednak to zaopatrzenie, jeśli w naszym życiu nie będzie miejsca dla Boga.

Skoro Niebo ostrzega, warto się przygotować do takich wydarzeń, a resztę pozostawić w rękach Boga. Później będziemy mogli spokojnie modlić się i pomagać innym, nie martwiąc się o przyziemne sprawy.

Prorocy ostrzegali wielokrotnie przed różnymi kataklizmami lub zdarzeniami. Święty Jan w Apokalipsie (rozdz. 6) opisuje jeźdźca na czarnym koniu, trzymającego w ręku wagę, który obwieszcza monstrualne ceny pszenicy, jęczmienia i wina. Czterej jeźdźcy zabijają mieczem i morem, ale także głodem. Z Księgi Wyjścia wiemy, że nie tylko Egipt, ale i inne kraje żywiły się przez 7 lat z zapasów pszenicy, magazynowanej przez 7 lat urodzaju pod wpływem proroctwa Józefa. Biblia dostarcza nam więcej takich przykładów. Bóg posłużył się jednymi ludźmi, by uratować przed śmiercią głodową innych.

 

2. Nasza rodzina się podzieliła: ja chcę robić zapasy żywności i innych środków, a inni się ze mnie śmieją, a nawet mi grożą, że jeśli będę wierzyć głupkom i trwonić pieniądze, to „popamiętam”. Co mam robić?

– Zapewne niewielki zapas żywności o długim okresie przechowywania nie wzbudzi nadmiernych emocji.

Jeżeli chodzi tu o współmałżonka, który jest w opozycji, radzimy nie działać wbrew niemu, lecz modlić się o przemianę jego myślenia, np. przez wstawiennictwo jego Anioła Stróża i św. Józefa. Można umówić się z Bogiem, że zgoda współmałżonka będzie potwierdzeniem, że natychmiast trzeba przystąpić do akcji. Co do innych osób z najbliższego otoczenia – tu już można robić swoje w milczeniu i w odosobnieniu, jednak zawsze roztropnie. Aby tylko działać nie w oparciu o strach, tylko o miłość Boga i bliźniego. Bądźmy szczęśliwi, że możemy coś zrobić dla innych, nawet jeśli oni teraz tego nie zobaczą albo nie docenią. W razie pytań z ich strony zawsze możemy powiedzieć: serce mi to nakazuje i idę za jego głosem.

Sam rozsądek podpowiada, że każda rodzina powinna, tak jak kiedyś, mieć zapasy żywności. W wielu miejscach w Polsce były szkolenia strażaków, którzy wspominali o tym. Zatem, skoro argumenty „Boże” nie są przyjęte, może warto odwołać się do rozsądku ludzkiego.

Wiele osób myśli, że czasy niedoboru żywności i podstawowych środków higienicznych nam nie grożą, wystarczy jednak pomyśleć, co się stanie gdy zabraknie prądu dłużej niż przez 2 tygodnie lub nastąpią problemy z systemami teleinformatycznymi.

 

3. Mamy studnię ocembrowaną dość głęboką, czy trzeba myśleć jeszcze o głębinowej?

– Absolutnie nie, bo po co, jeśli woda w niej jest dobra? Tylko zróbcie do niej szczelną pokrywę. Ci jednak, którzy myślą o nowych studniach, powinni spróbować nastawić się na studnie głębinowe.

Ktoś inny pyta: co mi z głębinowej, gdy zabraknie prądu? Musisz w miejscu niezamarzającym na rurze założyć pompę ręczną ssąco-tłoczącą na takiej wysokości, żeby pod kran podstawiać wiadro. Taką pompą, choć nie bez wysiłku, można także napełnić hydrofor.

 

4. Mam działkę nadającą się pod zabudowę, jednak czuję, że za mało już czasu, by zaczynać budowę. Mieszkam w bloku i bardzo chciałbym go opuścić, skoro miasta mają nie przetrwać. Co mam robić?

– Jakimś rozwiązaniem jest wyszukanie w internecie pod hasłem „domki holenderskie” jakiegoś z nich. Są nowe i używane, także zimowe. Jeśli nie – gdzieś na wsi warto poszukać osoby samotnej, niemającej dużej rodziny w mieście, i próbować się do niej „wprosić” i zaopatrzyć – i ją na bieżąco, i siebie na zapas.

Osoby będące w mieście powinny zrobić tzw. zapas minimalny czyli około 30 kg żywności. Do tego karimata i śpiwór, a będzie to wyposażenie, dzięki któremu, szukając schronienia u obcych, nie staną się dla nich obciążeniem. Taki zapas wystarczy na 60 do 70 dni przetrwania. Resztę mogą pozostawić w rękach Boga. Jednak tak powinno się uczynić (chodzi o to minimum) tylko wtedy, gdy nie mamy naprawdę innych możliwości i nie wynika to z naszego wygodnictwa i lenistwa. Dodatkowo należy pamiętać, że nie powinniśmy być egoistami. Skoro dostaliśmy łaskę poznania prawdy o końcu czasów, pomyślmy też o innych, ponieważ to poznanie i zrozumienie jest swego rodzaju powołaniem.

 

5. Jak argumentować, gdy nie chcą słuchać o zbliżającym się sądzie Bożym?

– Zawsze trzeba zaczynać od modlitwy: jeśli chcesz Boże posłużyć się właśnie mną, żeby ich przekonać, uczyń to. Jeśli nie – masz inne sposoby, może ludzi, sny lub wizje, żeby do nich dotrzeć, a ja będę się za nich modlić. Poza tym lepszym sposobem od nawiązywania rozmowy na temat Paruzji jest delikatne podsunięcie komuś czegoś z naszych publikacji, zwłaszcza „Paruzji” albo „Bożej Niespodzianki”, w dalszej kolejności „Pilnej spowiedzi generalnej przed Paruzją”. Żeby ktoś nie wyrzucił, dobrze jest powiedzieć: mogę ci pożyczyć, gdybyś zechciał przeczytać. Dobrym także sposobem jest położenie jakiejś pozycji na widocznym miejscu bez słowa.

Zapewne wielu nie będzie chciało słuchać, jednak nie róbmy niczego na siłę. Tym bardziej, że nie mamy i mieć nie będziemy jednoznacznego wskazania czasu. Przystępując do „Iskry z Polski”, apostołujmy przede wszystkim w sferze duchowej przez modlitwę i ofiarowanie się za grzeszników świata.

 

6. Bardzo bym chciała wrócić do Polski, i to jak najprędzej, ale moja rodzina nie chce o tym słyszeć – wszyscy dobrze się tu urządzili i nie biorą wcale pod uwagę, że mogliby to wszystko opuścić i w Kraju zaczynać życie na nowo. Co mam zrobić?

– Bóg oczekuje od nas czynienia tylko tego dobra, które w danej sytuacji jest możliwe, więc może mieć Pani spokojne sumienie, że nie wykracza przeciwko Jego woli. Można pokornie i ufnie Go prosić: jeśli chcesz, nakłoń moją rodzinę do powrotu, a jeśli nie, opiekuj się nami i błogosław tu gdzie jesteśmy. Niech jednak Pani pamięta, że tysiąc razy ważniejszy od powrotu do Kraju jest powrót wszystkich do Boga. Jeśli więc ofiaruje Pani Bogu swój codzienny krzyż i modlitwy za nawrócenie świata, tym samym i dla swojej rodziny jest Pani apostołką, nawet jeśli nikt nie chce słuchać o zbliżającej się Paruzji Jezusa.

Wielu ludzi nie wróci teraz, lecz kiedy nastąpią pewne wydarzenia, zapewne zaczną zmieniać zdanie i szukać odpowiedzi: co dalej? Będzie to dobry moment na powrót. Módlmy się o Miłosierdzie dla świata, a może będzie jeszcze chwilka, żeby do Kraju powrócić. Ufajmy Bogu.

 

7. Co roku Ksiądz odprawiał przed Bożym Narodzeniem Mszę świętą w naszej intencji – za dusze-ofiary i uczniów Szkoły Krzyża. Byłam w tamtym roku, a jak będzie w tym?

– Co roku odprawiałem w Waszej intencji 3 Msze święte: w Wielki Czwartek, w święto Podwyższenia Krzyża Świętego i przed Bożym Narodzeniem. W tym roku planuję Mszę na sobotę 7 grudnia, jak zwykle na godzinę 18.00. Będziemy modlić się za cały nasz ruch „Iskra z Polski”, który zachęcam w tej godzinie do duchowej łączności. Kto ma krzesełko turystyczne, niech na wszelki wypadek przywiezie. Każdy otrzyma niespodziankę.

 

 

 

3 PRZEPISY KULINARNE NA CZAS GŁODU (tylko dla drwiących z tych, którzy szykują zapasy)

1. Zupa z myszy (porcja dla 20 osób)

Mysz umyć. Oddzielić nogi i ogon, pokroić je drobno i podrumienić na patelni jako skwarki. Tułów wypatroszyć i pokroić na kilka części. Wrzucić do wrzątku i gotować do miękkości. Otrzymany rosół osolić, jeśli jest czym, choć i bez soli zupa jest smaczna i pożywna. Można przyprawić ją znalezionymi liśćmi lub trawą.

 

2. Pieczeń z sikorki lub wróbla (porcja dla całej rodziny)

Z piersi zrobić kotlety. Tułów wypatroszyć, z serca, wątroby i żołądka ugotować rosół. Cały tułów piec na rożnie obracając, potem podzielić na dowolną liczbę porcji.

 

3. Zupa z gwoździa (przepis cygański, gwóźdź można zastąpić innym przedmiotem).

Trzeba dotrzeć do arki ocalenia, mającej zapas żywności, i zapytać, czy można w pobliżu rozpalić ognisko i ugotować sobie zupę. Gdy zainteresowani wyjdą na zewnątrz, na ich oczach wyjąć z kieszeni zawiniątko z gwoździem, który należy wrzucić do wrzątku. Po kilku minutach łyżką zaczerpnąć wywaru, spróbować i z uznaniem pokiwać głową: „Bardzo dobra”, dodając: „Byłaby lepsza, gdyby była szczypta soli”. Gdy ktoś ją przyniesie, posolić i za chwilę, spróbowawszy, kontynuować: „Doskonała. Żeby tak mieć jeszcze kilka ziemniaków…” Gdy je przyniosą: „Byłaby jeszcze lepsza, gdyby do niej dodać…” – pomysłów nie zabraknie, dopóki jest zainteresowanie otoczenia i chęć pomocy. Najłatwiej do niej zwerbować dzieci.

 

PDF

ODPOWIEDZI NA NIEKTÓRE PYTANIA

24 listopada 2019

Czy wiesz, co to Paruzja? Czy wiąże się ona z końcem świata? A z tryumfem Niepokalanego Serca Maryi? Z Sądem Ostatecznym? Jak możemy do niej przygotować siebie i innych, nawet cały świat? Jaka w tym przygotowaniu rola ruchu “Iskra z Polski”? Kto tę “Iskrę” tworzy i jak do niej się przyłączyć? Jak rozpoznać znaki obecnego czasu? NA TE I NA INNE PYTANIA MOŻESZ ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ NA NASZEJ STRONIE, NA KTÓREJ SERDECZNIE CIĘ WITAMY, DROGI CZYTELNIKU!

Strona poświęcona Paruzji czyli  OSTATECZNEMU
przyjściu Pana Jezusa

 

„Gdy się modliłam za Polskę – pisze św. Faustyna (Dzienniczek 1732) – usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje”.

 x

DO: PRZYJŚCIE OSTATECZNE - PARUZJA

Ks. Adam Skwarczyński otrzymał od Boga w tej kwestii kilkakrotne pouczenia. Dzielił się nimi w wywiadach, homiliach oraz na piśmie – w broszurach, rozpowszechnianych przez nasze wydawnictwo. Można ująć je krótko w sposób następujący:

Przyjście Pana Jezusa “powtórne” będzie jednocześnie “ostatecznym”.

Będzie to przyjście na SĄD OSTATECZNY, przez który przejdziemy teraz, na “końcu czasów”, a nie na końcu świata.

Sąd Ostateczny będzie miał charakter poprawczy, co będzie najwyraźniejsze w PIERWSZEJ JEGO FAZIE – w “prześwietleniu sumień”, czyli sądzie szczegółowym takim jak po śmierci, tyle że bez śmierci. Obejmie on wszystkich ludzi bez wyjątku w tej samej chwili. Staną przed Jezusem, przychodzącym w ich duchowym doświadczeniu z aniołami, z wielką mocą i majestatem, w swojej chwale.

Potem będzie czas na poprawę, może około roku, a ponieważ dużo ludzi wykorzysta go w celu przeciwnym: pogłębi jeszcze swoje odstępstwo od Boga – konieczna będzie straszliwa kara w postaci kataklizmów, oczyszczająca ziemię.

Ludzie, którzy po niej pozostaną, podzielą się wyraźnie na dwie kategorie: odstępców i nawróconych. Wszyscy oni przejdą przez drugą fazę Sądu Ostatecznego – trzy dni ciemności.

W ciągu tych trzech dni ciemności odstępcy będą porwani przez demony do piekła, a nawróceni będą się modlić w pomieszczeniach zamkniętych.

Pod koniec dnia trzeciego nawróceni zostaną przez głos z Nieba wezwani do wyrzeczenia się nawet najmniejszego zła, a za chwilę do pełnego pojednania z pozostałymi na ziemi ludźmi (których zobaczą). Będzie to DRUGA FAZA SĄDU OSTATECZNEGO. Kto przez nią przejdzie, stanie się “nowym” człowiekiem, duchowo czystym, pełnym miłości Boga i bliźniego.

Ci “nowi” ludzie wyjdą na światło i zanurzą się w ogromnym szczęściu, dziękując Bogu za “nową” ziemię – jakby stworzoną na nowo. Będzie absolutnie czysta, płodna, pokryta nową roślinnością, gotowa do zamieszkania przez ludzi, obdarowanych niezwykłymi wynalazkami. “Będzie na niej mieszkała sprawiedliwość”.

Okres szczęścia nie będzie zbyt długi – będzie trwał zaledwie tyle, by ludzie doświadczyli piękna życia opartego ściśle na Ewangelii, osiągnęli najwyższy z możliwych poziom duchowego rozwoju, przygotowali się na okres powrotu szatana na ziemię i ostatnich okrutnych prześladowań. Będą im one zastępować czyściec, którego już nie będzie po końcu świata.

Na samym końcu nastąpi “porwanie na obłoki” świętych, a do piekła ich prześladowców, oraz zmartwychwstanie ciał zmarłych, podążających za swoimi duszami do Nieba lub do piekła.

 

Drogi Czyteniku, jeżeli czas Ci pozwala, pomódl się przynajmniej niektórymi z poniższych wezwań:

 

LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

Litania pochodzi z książki ks. Adama Skwarczyńskiego „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek” (imprimatur z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000).

Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje

Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.

Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia – przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.

Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości – przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.

Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny, których dokonasz na ziemi.

Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.

Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie, niech obchodzą Twe święto.

Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.

Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje. Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.

Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej zaprawiać do wojny.

Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.

Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka w naszej ziemi.

Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość niech spojrzy z nieba.

Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.

Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.

Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.

Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa. Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.

Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.

Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.

Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie. Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.

Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.

Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie, postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.

Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie wszystkie drzwi i granice.

Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.

Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów, i pieczęć nad nim położył.

Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.

Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.

Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi. Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.

Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.

 

 

Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy. Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu. Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.

Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.

Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.

Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.

Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.

Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.

Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.

Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się w wielkiej pokucie.

Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga. Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.

Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów. Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata. Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.

Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.

Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie jak przed zepsuciem świata.

Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny od napaści wrogów.

Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela. Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.

Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.

Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie dąży do świętości.

Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.

Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,

O. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Módlmy się.

Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

 

Copyright © 2019 Ks. Adam Skwarczyński.

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

zaprzyjaźnione strony:

www.wydawnictwo-iskraz.pl

https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/