Pomyślmy, co w święto Patrona Polski, świętego Andrzeja Boboli (16 maja 2019),chciałby powiedzieć swoim ziemskim dzieciom w Polsce Bóg nasz Ojciec.

 

Chętnie wysłuchuję próśb wiernych Mi dzieci, zanoszonych do Mnie z polskiej ziemi, jednak z wielkim bólem i niepokojem patrzę, jak waszą ziemię przemierzają hordy Moich wrogów, którzy za judaszowe srebrniki zdarli z nieba tęczę – znak Mojego przymierza z rodziną Noego – i rzucili ją pod nogi swojemu panu, Mojemu piekielnemu przeciwnikowi. Nie tylko podeptali Moje Przykazania, ale zbezcześcili stworzoną przeze Mnie naturę, urągając tym swemu Stwórcy, niepomni na los Sodomy i Gomory. Czy nie zdają sobie sprawy z tego, że tym czynem przywołują na ziemię nowy potop, a zbezczeszczona tęcza staje się na ich czołach i rękach znakiem bestii?

 

Wszystkie siły przyrody zbuntują się przeciwko bluźniercom, rzucając się na ludzi, ich siedziby i kraje. Zaskoczę wszystkich. Czyż nie zapowiedział tego Mój Syn Jednorodzony: „Jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, w którym Noe wszedł do Arki, a wtedy spadł potop i pochłonął wszystkich. Tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego”? Z Jego powtórnym przyjściem, tak bardzo bliskim, gdyż tak postanowiłem. Całe Niebo czeka na jeden Mój sygnał, aby ruszyć do akcji, i do tej pory potęgi anielskie nie spoczną, aż nie wykonają do końca Mojego planu. Dlatego ostrzegam was i wzywam do najwyższej aktywności na końcu czasów.

 

To właśnie Polskę wybrałem, żeby była dzisiaj dla ziemi jak Noe i jego arka. Wszędzie gdzie tylko możecie, przygotowujcie arki ocalenia, współpracując ze Mną, gdyż pragnę, by w waszym kraju jak najwięcej Moich dzieci się uratowało. Słuchajcie uważnie pouczeń i apeli Mojej „Iskry z Polski”, której powierzyłem zadanie przygotowania waszego kraju i całego świata na powtórne przyjście Mojego Boskiego Syna. Jeśli przygotujecie się w dostatecznym stopniu duchowo i materialnie, będziecie tym krajem, który będzie miał wpływ na losy całego świata. Znane wam z historii dążenia, nadzieje, myśl zwana mesjanizmem narodowym została przez wielu wyśmiana i opluta, a tymczasem ona przeze Mnie została wzbudzona i odnosi się właśnie do Polski dnia dzisiejszego. Mój syn Juliusz Słowacki w swoim wierszu „A jednak ja nie wątpię” pisze: „Takiej chwały od czasu gdy na wichrach stoi glob ziemski, na żadnego nie włożyłeś ducha, że się cichości naszej cała ziemia boi i sądzi się, że wolna jak dziecko, a słucha”.

Żebyście wy, Polacy, mogli dzisiaj dobrze wypełnić swoją misję, musieliście wycierpieć więcej niż inne narody i przez te narody zostaliście „ukrzyżowani”, a z waszej ziemi przyszła do Mojego Tronu tak wielka rzesza męczenników i innych świętych, że ich modlitwy są dla was ratunkiem. Wtedy więc, gdy będę sądził wszystkie narody, wasz będę mógł w dużym stopniu ocalić. Nie myślcie jednak, że kara całkiem was ominie! Duże połacie waszego kraju pogrążą się w wodzie, zapadną się, czy też będą zdruzgotane pod wpływem trzęsienia ziemi, gdyż taki jest Mój plan. Gdybyście jeszcze teraz przystąpili do narodowej pokuty, mógłbym częściowo od niego odstąpić.

 

Zanim te kataklizmy nadejdą, będziecie musieli zmierzyć się z potęgą antychrysta, który zażąda od was wyparcia się wiary we Mnie za kawałek chleba. To chciejcie zrozumieć, że od waszego przygotowania żywności w obecnej chwili zależy to, czy wówczas będziecie w stanie mu się przeciwstawić, czy uchronicie siebie i innych w swoim otoczeniu, skazanych przez niego na śmierć głodową, od zaparcia się wiary. Dlatego wzywam was do budowania wszędzie, gdzie to tylko możliwe, arki ocalenia, bo pomoże ona przetrwać wielu bezdomnym, głodnym i spragnionym pokarmu dla ciała, ale i dla ducha. Arki będą gromadzić was na wspólną potężną modlitwę, a niektóre staną się nawet miejscem posługi ukrywających się kapłanów. Potraktujcie poważnie swoją misję, gdyż jak tysiące lat temu na Noego i wykonanie przez niego pracy czekałem z deszczem, tak teraz na was czekam. Za wami powinny pójść inne narody, więc tak ważne jest dotarcie do nich, i przez dobry przykład, i przez słowo. Dopiero gdy ukończycie swoje zadania, przystąpię do oczyszczenia ziemi i jakby stworzenia jej na nowo.

 

Do waszej arki przyjdą bezdomni i poszukujący pokarmu dla ciała. Właśnie dla nich macie mieć także pokarm dla ducha, o wiele ważniejszy. Najpierw musicie ich przekonać, że czas się wypełnił i że Mój plan się wypełnia na ich oczach, a Sąd Ostateczny jest bardzo bliski. Do pierwszego jego etapu, szczegółowego „prześwietlenia sumień”, mają i oni przygotować się przez dobrą spowiedź, najlepiej z całego życia. W związku z tym, po odpowiednim przygotowaniu,  wyślecie ich do kościołów, w których jeszcze wtedy będą czekać na nich kapłani. Potem włączycie ich w potężną i ufną modlitwę wspólnotową, i w arkach, i w kościołach, w których będzie trwała całodobowa adoracja Najświętszego Sakramentu. Będzie to dla nich odnowa życia i ratunek w najtrudniejszych, nadchodzących dopiero chwilach, dla wielu kościołów ocalenie przed zniszczeniem lub zamknięciem, jak też osłona dla kapłanów, najbardziej znienawidzonych przez przeciwnika.

 

Liczę na to, że arki ocalenia oddacie pod szczególną opiekę Najświętszej Maryi Dziewicy. Powinniście prowadzić je w duchu „Wieczerników” Maryjnych, oddając się Maryi w niewolę miłości. Jej to powierzyłem rolę przygotowania świata na ostateczne przyjście na ziemię Mojego Syna, zlekceważyliście jednak Jej orędzia i objawienia w tylu miejscach na świecie, także fatimskie. Ognisty miecz anioła skierowany ku ziemi oraz jego potrójne wołanie: „Pokuty!” jest od ponad 100 lat dla was wielkim ostrzeżeniem. Jeśli pokutować nie będziecie, wszyscy zginiecie! Nie zapomnijcie też zaprosić do swoich domów świętego Józefa, który jest najlepszym zaopatrzeniowcem na te wyjątkowo trudne czasy.

Mnie, waszego Ojca, chcieliście uczynić wielkim niemową, zamknąć mi usta! To prawda, że apostołowie i ewangeliści zakończyli na ziemi swoją misję, jednak Mój Duch Święty przez wszystkie następne wieki powoływał w Kościele innych Moich posłańców, najczęściej małych i niepozornych we własnych oczach. Nie mógł powoływać uważających siebie za wielkich, gdyż chcieliby chodzić w glorii Mojej chwały, pytali – i do dziś pytają – „Dlaczego nie ja?”. Pytają o to, by usprawiedliwić lekceważenie, wręcz odrzucenie tamtych i nieposłuszeństwo Mojemu głosowi. Będę ich jednak z tego rozliczał. Za to fałszywi prorocy, którzy zalecają samych siebie i własne „ja” umieszczają bardzo wysoko, zwodząc was miłymi słowami i czczymi obietnicami ziemskiego szczęścia, są przez was mile widziani i oklaskiwani. Jednak wołam: biada wam, jeśli nie posłuchacie tych, których Ja sam do was posyłam, gdyż przez to odstąpicie od Mojej świętej woli. Biada wam, jeśli zaprzepaścicie swoje wybraństwo i nie będę mógł się wami posłużyć tak jak pragnę. Od was i waszego działania uzależniłem więcej, niż moglibyście przypuszczać, i wciąż na was liczę.

 

Ojcze nasz Niebieski, dziękujemy Ci za Twoje miłosierdzie! Niech się wypełni Twoja wola, każde Twoje pragnienie. Obyśmy Cię nie zawiedli jako Naród na przełomie starego i Nowego Świata!

 

Słowo do Rodaków ks. Adama Skwarczyńskiego oraz Tomasza jako animatorów ruchu „Iskra z Polski”.

 

Właśnie dzisiaj dowiedzieliśmy się, że Niebo czeka na szybsze działania Polaków, od których uzależnia nadchodzące wydarzenia. Szczególnie my, animatorzy „Iskry”, zostaliśmy skarceni za opie­szałość. Gdy tylko Noe skończył budowanie i zasiedlanie arki, zaczął padać deszcz. Podobnie będzie i teraz: gdy tylko Polacy ukończą zlecone im zadania, Niebo przystąpi do akcji oczyszczania i odnawiania ziemi.

Zawsze miejcie  to na uwadze, że my jesteśmy absolutnie za głupi, byśmy sami mogli wymyślić to co Wam przekazujemy, także nie ośmielilibyśmy się bez Bożego upoważnienia cokolwiek publicznie głosić. Ani nie narzucamy, ani nawet nie proponujemy Wam niczego, co by tylko od nas samych pochodziło, choć często myśl Bożą oddajemy własnymi słowami. Przecież surowo ukarałby nas Bóg za to, że odważyliśmy się Jemu przypisywać to, co od Niego nie wyszło. Także Naród rozliczyłby nas w swoim czasie z szerzenia nieprawdy i nawoływania do działań, które nie były po myśli Bożej. Zresztą biskupi natychmiast odkryliby podstęp złego ducha i nie pozwoliliby nam działać.

Niektórzy wprawdzie uznają za prawdę to co mówimy i piszemy, jednak myślą, że nawet gdyby „coś” miało się wydarzyć, są to jeszcze sprawy na tyle odległe, że można spać spokojnie i niczym się nie przejmować. Wobec tego przyjrzyjmy się wspólnie znakom czasu.

– Pouczenia i oświecenia, otrzymane przez nas, animatorów „Iskry”, są coraz częstsze i coraz wyraźniej­sze, a milczenie biskupów, którym przekazujemy teksty, uspokaja nas, że jesteśmy na dobrej drodze.

– Wielu Rodaków otrzymuje w tym kierunku ostrzeżenia, przynaglenia, pouczenia, wizje i sny, (nawet dzieci je otrzymują), chociaż nie wszyscy potrafią właściwie je odczytać, a tym bardziej zinterpretować. Nie mają kontaktu ze sobą, gdyby go jednak mieli i zobaczyli, jak są w tym liczni, byliby tym zaskoczeni. Podobnie jak wstrząśnięci są muzułmanie we Francji, o czym wiemy z Radia Watykańskiego: wielu z nich otrzymuje dar mistycznego spotkania z Jezusem i idzie za Nim, włączając się w życie Jego Kościoła, i to mimo odrzucenia i prześladowań ze strony pobratymców.

– Rozszerzana przez nas wiadomość o zbliżającym się Sądzie Ostatecznym trafia na podatny grunt: wielu otrzymuje dar apostołowania w tym kierunku w swoim środowisku. Stąd często musimy wznawiać publikację tekstów, czemu poświęca się wydawnictwo „Iskra z Polski”. Możemy to czynić dzięki licznym ofiarodawcom, wśród których jest wielu ubogich. Może i zamożniejsi wkrótce się obudzą? Tomasza pewne grupy chciałyby słuchać dzień i noc, nie chcąc go wypuścić. Coraz szybciej przybywa gości na naszych stronach internetowych „w obronie wiary i tradycji” oraz (nowej) „paruzja-iskraz.pl”, także z zagranicy. Szukamy tłumaczy naszych tekstów na obce języki.

– Coraz liczniejsze są spowiedzi z całego życia jako bardzo dobre przygotowanie do Paruzji. Oby tylko nikt nie zasypiał po odejściu od konfesjonału, lecz wprost przeciwnie: niech się mobilizuje do szybkiego działania, do „budowania arki”, do zwyciężania zła dobrem.

– W rodzinach następuje rozłam, który był zapowiedziany przez Pana Jezusa: jedni śmieją się z naszych ostrzeżeń i apeli, a nawet reagują na nie agresją, inni przejmują się nimi głęboko i idą z nimi do znajomych. Będzie się to pogłębiać aż do końca oczyszczenia: „Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu Mojego Imienia”, powiedział nasz Pan. Dotyczy to także hierarchów Kościoła, coraz wyraźniej podzielonych.

– Wieść o bliskiej Paruzji dociera także do niektórych księży, chociaż nie wszyscy oni do tego się przyznają. To właśnie oni mają być „oficerami” w nadchodzącej bitwie między Niebem i piekłem, której terenem będzie ziemia. Do nich skierujemy oddzielny apel, otrzymają także odpowiednie instrukcje od swoich biskupów w chwili zagrożenia (oby nie za późno!). Jeden z najodważniejszych zapowiedział parafianom, że rozpoczynające się misje będą przygotowaniem do Paruzji i Sądu, zaopatrzył ich w potrzebne materiały.

– Idea organizowania „Wieczerników” Maryjnych w oparciu o wydany przez nas „podręcznik” została przez wielu podchwycona i jest dalej przekazywana. Organizatorzy nie mają pojęcia, jak ważną rolę odegrają te grupy modlitewne w czasie zagrożeń i cierpień, zamętu i głodu. Przekształcą się one we wspólnoty ludzi wzajemnie się wspierających, ale także ratujących innych. Także dzięki nim oddanie się Matce Bożej w niewolę miłości, mające być ratunkiem dla wielu, będzie zataczać coraz szersze kręgi. Na to czeka Matka Boża, a praca na rzecz zapowiedzianego przez Nią tryumfu Jej Niepokalanego Serca wymaga naszego pełnego zaangażowania. Czyż to nie znak czasu, że oddanie się Maryi w oparciu o „Traktat” św. Ludwika Marii Grigniona de Montfort, który był duchowym przewodnikiem dla Karola Wojtyły, stało się ostatnio tak popularne? Na tę drogę oddania wkraczają nawet te osoby, po których trudno by się było tego spodziewać. Także coraz liczniejsi są kapłani, prowadzący w tymże duchu rekolekcje. W im liczniejszych sercach zatryumfuje Bóg przez Maryję, tym szybciej i wspanialej ukaże się Jej tryumf w świecie.

– W modlitwę o ratunek dla Polski i jej oszczędzenie, gdy sądzone i karane będą wszystkie narody, włącza się coraz więcej osób, m.in. dzięki internetowi. Możliwe, że na apele o włączenie się Polaków w Krucjatę Różańcową za Ojczyznę odpowiedzieli względnie nieliczni, gdyż nikt nie ukazał im perspektywy nadchodzących wydarzeń. Zwłaszcza pod rządami antychrysta będziemy szczególnie znienawidzeni, gdyż właśnie Polska, dzięki podejmowanym teraz przygotowaniom, będzie w stanie w dużym stopniu mu się przeciwstawić. Przez to pozbawi księcia ciemności pełnej euforii w chwili, w której zamierza ogłosić siebie absolutnym panem i władcą całego świata.

 

Skonstruowanie „arki ocalenia” dwupiętrowej: w sferze i ducha, i ciała, wymaga jeszcze od nas szczegółowych przemyśleń, wkrótce jednak wydamy coś w rodzaju instrukcji, a nawet „podręcznika”. Wesprzyjcie nas w tym, bardzo prosimy, swoją modlitwą!

 

 

POBIERZ PDF

 

Pomyślmy, co w święto Patrona Polski, świętego Andrzeja Boboli
(16 maja 2019),chciałby powiedzieć swoim ziemskim dzieciom
w Polsce Bóg nasz Ojciec.

18 maja 2019

 

Copyright © 2019 Ks. Adam Skwarczyński.

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

zaprzyjaźnione strony:

www.wydawnictwo-iskraz.pl

https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/

 

Czy wiesz, co to Paruzja? Czy wiąże się ona z końcem świata? A z tryumfem Niepokalanego Serca Maryi? Z Sądem Ostatecznym? Jak możemy do niej przygotować siebie i innych, nawet cały świat? Jaka w tym przygotowaniu rola ruchu “Iskra z Polski”? Kto tę “Iskrę” tworzy i jak do niej się przyłączyć? Jak rozpoznać znaki obecnego czasu? NA TE I NA INNE PYTANIA MOŻESZ ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ NA NASZEJ STRONIE, NA KTÓREJ SERDECZNIE CIĘ WITAMY, DROGI CZYTELNIKU!

Strona poświęcona Paruzji czyli  OSTATECZNEMU
przyjściu Pana Jezusa

 

Strona w trakcie budowy.

„Gdy się modliłam za Polskę – pisze św. Faustyna (Dzienniczek 1732) – usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje”.

 x

DO: PRZYJŚCIE OSTATECZNE - PARUZJA

Ks. Adam Skwarczyński otrzymał od Boga w tej kwestii kilkakrotne pouczenia. Dzielił się nimi w wywiadach, homiliach oraz na piśmie – w broszurach, rozpowszechnianych przez nasze wydawnictwo. Można ująć je krótko w sposób następujący:

Przyjście Pana Jezusa “powtórne” będzie jednocześnie “ostatecznym”.

Będzie to przyjście na SĄD OSTATECZNY, przez który przejdziemy teraz, na “końcu czasów”, a nie na końcu świata.

Sąd Ostateczny będzie miał charakter poprawczy, co będzie najwyraźniejsze w PIERWSZEJ JEGO FAZIE – w “prześwietleniu sumień”, czyli sądzie szczegółowym takim jak po śmierci, tyle że bez śmierci. Obejmie on wszystkich ludzi bez wyjątku w tej samej chwili. Staną przed Jezusem, przychodzącym w ich duchowym doświadczeniu z aniołami, z wielką mocą i majestatem, w swojej chwale.

Potem będzie czas na poprawę, może około roku, a ponieważ dużo ludzi wykorzysta go w celu przeciwnym: pogłębi jeszcze swoje odstępstwo od Boga – konieczna będzie straszliwa kara w postaci kataklizmów, oczyszczająca ziemię.

Ludzie, którzy po niej pozostaną, podzielą się wyraźnie na dwie kategorie: odstępców i nawróconych. Wszyscy oni przejdą przez drugą fazę Sądu Ostatecznego – trzy dni ciemności.

W ciągu tych trzech dni ciemności odstępcy będą porwani przez demony do piekła, a nawróceni będą się modlić w pomieszczeniach zamkniętych.

Pod koniec dnia trzeciego nawróceni zostaną przez głos z Nieba wezwani do wyrzeczenia się nawet najmniejszego zła, a za chwilę do pełnego pojednania z pozostałymi na ziemi ludźmi (których zobaczą). Będzie to DRUGA FAZA SĄDU OSTATECZNEGO. Kto przez nią przejdzie, stanie się “nowym” człowiekiem, duchowo czystym, pełnym miłości Boga i bliźniego.

Ci “nowi” ludzie wyjdą na światło i zanurzą się w ogromnym szczęściu, dziękując Bogu za “nową” ziemię – jakby stworzoną na nowo. Będzie absolutnie czysta, płodna, pokryta nową roślinnością, gotowa do zamieszkania przez ludzi, obdarowanych niezwykłymi wynalazkami. “Będzie na niej mieszkała sprawiedliwość”.

Okres szczęścia nie będzie zbyt długi – będzie trwał zaledwie tyle, by ludzie doświadczyli piękna życia opartego ściśle na Ewangelii, osiągnęli najwyższy z możliwych poziom duchowego rozwoju, przygotowali się na okres powrotu szatana na ziemię i ostatnich okrutnych prześladowań. Będą im one zastępować czyściec, którego już nie będzie po końcu świata.

Na samym końcu nastąpi “porwanie na obłoki” świętych, a do piekła ich prześladowców, oraz zmartwychwstanie ciał zmarłych, podążających za swoimi duszami do Nieba lub do piekła.

 

Drogi Czyteniku, jeżeli czas Ci pozwala, pomódl się przynajmniej niektórymi z poniższych wezwań:

 

LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

Litania pochodzi z książki ks. Adama Skwarczyńskiego „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek” (imprimatur z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000).

Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje

Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.

Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia – przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.

Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości – przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.

Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny, których dokonasz na ziemi.

Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.

Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie, niech obchodzą Twe święto.

Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.

Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje. Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.

Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej zaprawiać do wojny.

Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.

Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka w naszej ziemi.

Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość niech spojrzy z nieba.

Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.

Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.

Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.

Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa. Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.

Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.

Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.

Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie. Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.

Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.

Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie, postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.

Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie wszystkie drzwi i granice.

Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.

Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów, i pieczęć nad nim położył.

Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.

Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.

Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi. Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.

Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.

 

 

Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy. Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu. Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.

Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.

Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.

Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.

Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.

Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.

Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.

Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się w wielkiej pokucie.

Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga. Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.

Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów. Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata. Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.

Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.

Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie jak przed zepsuciem świata.

Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny od napaści wrogów.

Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela. Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.

Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.

Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie dąży do świętości.

Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.

Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,

O. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Módlmy się.

Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.