„Szata Maryi”, „Płaszcz Maryi”, „Szata cnót Maryi”, „Puklerz obronny”… Różnymi określeniami próbujemy oddać istotę Szkaplerza, za który dzisiaj dziękujemy Matce Bożej. Mnie najbardziej odpowiada określenie: „welon czystości Maryi”. Na czym się opieram…?

     Włoska mistyczka Maria Valtorta, której pisma cieszyły się uznaniem kilku papieży, prowadzi nas na Golgotę w momencie wielkiego duchowego cierpienia Pana Jezusa: rozebrany do naga na oczach całego tłumu, otrzymuje czerwoną szmatkę, by okryć nią swoją męskość. Trzyma ją w ręku i patrzy na nią, zawstydzony i bezradny. Matka Najświętsza natychmiast zsuwa z głowy płaszcz i zdejmuje biały welon, podając go Synowi, który dzięki temu może owinąć swoje biodra. Wiele obrazów i rzeźb nawiązuje do tego faktu, chociaż są dzisiaj i pseudo-artyści, którzy ośmielają się ukazywać Ukrzyżowanego bez żadnej osłony. Najczystsza Maryja Dziewica, nasza Matka, towarzysząca nam na naszej drodze życia i na naszej Golgocie, i nam chce przyjść na pomoc z welonem czystości.

     Upadły anioł czyta w naszych myślach, i gdy tylko przez ułamek sekundy biegną one w kierunku przyjemności związanej ze złem (ze złym nawykiem, nałogiem, żądzą), on natychmiast na tę iskierkę dmucha i ją rozpala, a nas z całą siłą wpycha w bagno pożądania. Ileż zwycięstw odnosi w Polsce, w kraju wybranym przez Maryję-Królową, skoro codziennie aż 4 miliony mieszkańców naszego kraju wchodzą do internetu w poszukiwaniu pornografii! Zło może mieć wielki zasięg w środowisku go poszukującym. Szatan zwycięża, a ludzie nazywają to „naturą” i wcale nie zdają sobie sprawy z jego śmiercionośnego działania. Szatan śmieje się z naiwnych ludzi, którzy alkoholizm nazwali „chorobą” i dają zniewolonym pieniądze na „leczenie” – wiadomo jakie. Szydzi sobie z duchownych i zakonników składających ślub czystości, którzy nawet wielkie grzechy nazywają obłudnie „pójściem po linii natury”, podarowanej im przez Stwórcę. Kpi sobie z psychologów i psychiatrów, dla których istnieje wyłącznie natura z jej odkształceniami. „Znawcy zagadnienia” – specjaliści od „leków psychotropowych” – próbują dochodzić, jakie to zjawiska naturalne zachodzą w mózgu, jakie synapsy (połączenia) nerwowe się w nim utrwalają i prowadzą do uzależnień, ale gdyby ktoś z ich pacjentów przyznał się do tego, że wierzy w szatańskie zniewolenie, natychmiast przypną mu etykietkę: „schizofrenik”, bo on zgłupiał, a tylko oni są mądrzy…

    W tej sytuacji ogromna liczba ludzi miota się w ostatnim wysiłku jak mucha złowiona przez pająka, nie wiedząc gdzie szukać… nie „terapii”, lecz prawdziwej pomocy! Z tą pomocą przychodzi nam dzisiaj Matka Boża Szkaplerzna. Co chciałaby nam powiedzieć?

1. Dzieci moje, natura wasza jest bardzo słaba i podatna na wpływy przeciwnika, zwłaszcza wtedy, gdy odniósł nad wami tysiące zwycięstw, rozpalił wasze namiętności i żądze, łowiąc was na wędkę grzesznych przyjemności.

2. Z tej niewoli nie jesteście w stanie wyjść na zawsze własnymi siłami, o czym mogliście się nieraz przekonać, gdyż upadli aniołowie są liczni, potężni i przebiegli. Jak uczy was mój Boski Syn, gdy jeden z nich zostaje wypędzony z duszy i z życia, sprowadza siedmiu silniejszych od siebie i odnoszą jeszcze większe zwycięstwo.

3. Skoro tak jest, spójrzcie na mnie, jak uczynił to mój Jezus na Golgocie, a natychmiast przyjdę wam z pomocą z moim welonem czystości. Przyjdźcie w swej bezradności i bezsilności, w swoim zakłopotaniu i wśród upokorzeń, przyjdźcie nadzy na oczach jeśli nie ludzi – chociaż często i oni znają wasz stan – to na oczach całego Nieba. Abyście tylko przyszli, poprosili i z ufnością przyjęli pomoc!

4. Oddajcie mi siebie samych, z całą swoją bezradnością i nagością, z więzami które was krępują i brudem, w którym toniecie. Oddajcie mi siebie bardzo prostymi słowami, nie szukajcie pięknych aktów oddania ani modlitw. Uczyńcie to z prostotą i ufnością dziecka, które wie, że w każdej chwili może przyjść do swojej mamy i spocząć w jej ramionach, przy jej sercu.

5. Jednak Bóg postanowił, że ziemia będzie miała tyle łask z Nieba, ile sobie wyprosi. Ja też, wasza Mama, nie chcę iść przed tron Boga po łaski dla was z pustymi rękami, i dlatego proszę was: włóżcie w moje ręce swój Różaniec. Jak najwięcej, ile tylko możecie, nawet cały codziennie. Jeśli ofiarujecie mi tylko 1/20 Różańca – jedną tajemnicę czyli dziesiątkę – też przyjmę z wdzięcznością. Wtedy zaproszę do współpracy potężnych Aniołów, wobec których moce piekielne zadrżą i odejdą od was, otrzymacie też obfitość łask Bożych.

6. Jeśli tylko możecie, idźcie drogą sakramentów świętych. W konfesjonale obmyci z grzechów we Krwi Branka, a w Komunii świętej Jego Ciałem i Krwią nakarmieni, napojeni i umocnieni staniecie się nowymi ludźmi, a wasza dusza stanie się twierdzą nie do zdobycia dla piekła. Przy pomocy z Nieba dokona się w waszym życiu wielki cud przemiany, wasza ułomna natura zostanie wyniesiona do stanu ponadnaturalnego, jak przez proroka Ezechiela zapewnia was Bóg (Ez 36, 25-26): „Oczyszczę was od wszelkiej zmazy i od wszystkich waszych bożków. I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała”.

     W dniu Matki Bożej Szkaplerznej przyjmijmy Jej pomocną dłoń i prośmy: przyczyń się za nami, pomóż nam! Jeśli na Niej będziemy polegać, z pokorą prosić i ufać, pomoże nam wyjść zwycięsko nawet z największej nawałnicy pokus, nałogów i upadków. Czyż nie ocaliła w Hiroszimie domu, w którym spełniono Jej prośbę, schodząc się codziennie na Różaniec? Ona miażdży głowę węża piekielnego, wobec którego my sami jesteśmy najczęściej bezradni.

    Niech będzie uwielbiony Bóg we wszystkich zwycięstwach odniesionych przez Niewiastę, miażdżącą głowę węża piekielnego. Odniesionych także w naszym życiu!

 

ks. Adam Skwarczyński, 16 lipca 2019

SZKAPLERZ – MARYJNY WELON CZYSTOŚCI

16 lipca 2019

 

Copyright © 2019 Ks. Adam Skwarczyński.

All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

zaprzyjaźnione strony:

www.wydawnictwo-iskraz.pl

https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/

 

Czy wiesz, co to Paruzja? Czy wiąże się ona z końcem świata? A z tryumfem Niepokalanego Serca Maryi? Z Sądem Ostatecznym? Jak możemy do niej przygotować siebie i innych, nawet cały świat? Jaka w tym przygotowaniu rola ruchu “Iskra z Polski”? Kto tę “Iskrę” tworzy i jak do niej się przyłączyć? Jak rozpoznać znaki obecnego czasu? NA TE I NA INNE PYTANIA MOŻESZ ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ NA NASZEJ STRONIE, NA KTÓREJ SERDECZNIE CIĘ WITAMY, DROGI CZYTELNIKU!

Strona poświęcona Paruzji czyli  OSTATECZNEMU
przyjściu Pana Jezusa

 

Strona w trakcie budowy.

„Gdy się modliłam za Polskę – pisze św. Faustyna (Dzienniczek 1732) – usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje”.

 x

DO: PRZYJŚCIE OSTATECZNE - PARUZJA

Ks. Adam Skwarczyński otrzymał od Boga w tej kwestii kilkakrotne pouczenia. Dzielił się nimi w wywiadach, homiliach oraz na piśmie – w broszurach, rozpowszechnianych przez nasze wydawnictwo. Można ująć je krótko w sposób następujący:

Przyjście Pana Jezusa “powtórne” będzie jednocześnie “ostatecznym”.

Będzie to przyjście na SĄD OSTATECZNY, przez który przejdziemy teraz, na “końcu czasów”, a nie na końcu świata.

Sąd Ostateczny będzie miał charakter poprawczy, co będzie najwyraźniejsze w PIERWSZEJ JEGO FAZIE – w “prześwietleniu sumień”, czyli sądzie szczegółowym takim jak po śmierci, tyle że bez śmierci. Obejmie on wszystkich ludzi bez wyjątku w tej samej chwili. Staną przed Jezusem, przychodzącym w ich duchowym doświadczeniu z aniołami, z wielką mocą i majestatem, w swojej chwale.

Potem będzie czas na poprawę, może około roku, a ponieważ dużo ludzi wykorzysta go w celu przeciwnym: pogłębi jeszcze swoje odstępstwo od Boga – konieczna będzie straszliwa kara w postaci kataklizmów, oczyszczająca ziemię.

Ludzie, którzy po niej pozostaną, podzielą się wyraźnie na dwie kategorie: odstępców i nawróconych. Wszyscy oni przejdą przez drugą fazę Sądu Ostatecznego – trzy dni ciemności.

W ciągu tych trzech dni ciemności odstępcy będą porwani przez demony do piekła, a nawróceni będą się modlić w pomieszczeniach zamkniętych.

Pod koniec dnia trzeciego nawróceni zostaną przez głos z Nieba wezwani do wyrzeczenia się nawet najmniejszego zła, a za chwilę do pełnego pojednania z pozostałymi na ziemi ludźmi (których zobaczą). Będzie to DRUGA FAZA SĄDU OSTATECZNEGO. Kto przez nią przejdzie, stanie się “nowym” człowiekiem, duchowo czystym, pełnym miłości Boga i bliźniego.

Ci “nowi” ludzie wyjdą na światło i zanurzą się w ogromnym szczęściu, dziękując Bogu za “nową” ziemię – jakby stworzoną na nowo. Będzie absolutnie czysta, płodna, pokryta nową roślinnością, gotowa do zamieszkania przez ludzi, obdarowanych niezwykłymi wynalazkami. “Będzie na niej mieszkała sprawiedliwość”.

Okres szczęścia nie będzie zbyt długi – będzie trwał zaledwie tyle, by ludzie doświadczyli piękna życia opartego ściśle na Ewangelii, osiągnęli najwyższy z możliwych poziom duchowego rozwoju, przygotowali się na okres powrotu szatana na ziemię i ostatnich okrutnych prześladowań. Będą im one zastępować czyściec, którego już nie będzie po końcu świata.

Na samym końcu nastąpi “porwanie na obłoki” świętych, a do piekła ich prześladowców, oraz zmartwychwstanie ciał zmarłych, podążających za swoimi duszami do Nieba lub do piekła.

 

Drogi Czyteniku, jeżeli czas Ci pozwala, pomódl się przynajmniej niektórymi z poniższych wezwań:

 

LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

Litania pochodzi z książki ks. Adama Skwarczyńskiego „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek” (imprimatur z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000).

Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje

Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.

Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia – przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.

Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości – przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.

Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny, których dokonasz na ziemi.

Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.

Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie, niech obchodzą Twe święto.

Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.

Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje. Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.

Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej zaprawiać do wojny.

Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.

Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka w naszej ziemi.

Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość niech spojrzy z nieba.

Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.

Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.

Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.

Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa. Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.

Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.

Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.

Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie. Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.

Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.

Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie, postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.

Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie wszystkie drzwi i granice.

Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.

Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów, i pieczęć nad nim położył.

Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.

Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.

Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi. Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.

Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.

 

 

Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy. Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu. Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.

Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.

Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.

Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.

Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.

Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.

Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.

Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się w wielkiej pokucie.

Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga. Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.

Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów. Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata. Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.

Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.

Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie jak przed zepsuciem świata.

Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny od napaści wrogów.

Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela. Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.

Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.

Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie dąży do świętości.

Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.

Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,

O. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Módlmy się.

Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.