Copyright © 2019 Ks. Adam Skwarczyński. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Zaprzyjaźnione strony:

www.wydawnictwo-iskraz.pl

 

Załącznik cz. 9

02 grudnia 2020

Czy wiesz, co to Paruzja? Czy wiąże się ona z końcem świata? A z tryumfem Niepokalanego Serca Maryi? Z Sądem Ostatecznym? Jak możemy do niej przygotować siebie i innych, nawet cały świat? Jaka w tym przygotowaniu rola ruchu “Iskra z Polski”? Kto tę “Iskrę” tworzy i jak do niej się przyłączyć? Jak rozpoznać znaki obecnego czasu? NA TE I NA INNE PYTANIA MOŻESZ ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ NA NASZEJ STRONIE, NA KTÓREJ SERDECZNIE CIĘ WITAMY, DROGI CZYTELNIKU!

Strona poświęcona Paruzji

czyli  OSTATECZNEMU
przyjściu Pana Jezusa

 

„Gdy się modliłam za Polskę – pisze św. Faustyna (Dzienniczek 1732) – usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje”.

 x

DO: PRZYJŚCIE OSTATECZNE - PARUZJA

Ks. Adam Skwarczyński otrzymał od Boga w tej kwestii kilkakrotne pouczenia. Dzielił się nimi w wywiadach, homiliach oraz na piśmie – w broszurach, rozpowszechnianych przez nasze wydawnictwo. Można ująć je krótko w sposób następujący:

Przyjście Pana Jezusa “powtórne” będzie jednocześnie “ostatecznym”.

Będzie to przyjście na SĄD OSTATECZNY, przez który przejdziemy teraz, na “końcu czasów”, a nie na końcu świata.

Sąd Ostateczny będzie miał charakter poprawczy, co będzie najwyraźniejsze w PIERWSZEJ JEGO FAZIE – w “prześwietleniu sumień”, czyli sądzie szczegółowym takim jak po śmierci, tyle że bez śmierci. Obejmie on wszystkich ludzi bez wyjątku w tej samej chwili. Staną przed Jezusem, przychodzącym w ich duchowym doświadczeniu z aniołami, z wielką mocą i majestatem, w swojej chwale.

Potem będzie czas na poprawę, może około roku, a ponieważ dużo ludzi wykorzysta go w celu przeciwnym: pogłębi jeszcze swoje odstępstwo od Boga – konieczna będzie straszliwa kara w postaci kataklizmów, oczyszczająca ziemię.

Ludzie, którzy po niej pozostaną, podzielą się wyraźnie na dwie kategorie: odstępców i nawróconych. Wszyscy oni przejdą przez drugą fazę Sądu Ostatecznego – trzy dni ciemności.

W ciągu tych trzech dni ciemności odstępcy będą porwani przez demony do piekła, a nawróceni będą się modlić w pomieszczeniach zamkniętych.

Pod koniec dnia trzeciego nawróceni zostaną przez głos z Nieba wezwani do wyrzeczenia się nawet najmniejszego zła, a za chwilę do pełnego pojednania z pozostałymi na ziemi ludźmi (których zobaczą). Będzie to DRUGA FAZA SĄDU OSTATECZNEGO. Kto przez nią przejdzie, stanie się “nowym” człowiekiem, duchowo czystym, pełnym miłości Boga i bliźniego.

Ci “nowi” ludzie wyjdą na światło i zanurzą się w ogromnym szczęściu, dziękując Bogu za “nową” ziemię – jakby stworzoną na nowo. Będzie absolutnie czysta, płodna, pokryta nową roślinnością, gotowa do zamieszkania przez ludzi, obdarowanych niezwykłymi wynalazkami. “Będzie na niej mieszkała sprawiedliwość”.

Okres szczęścia nie będzie zbyt długi – będzie trwał zaledwie tyle, by ludzie doświadczyli piękna życia opartego ściśle na Ewangelii, osiągnęli najwyższy z możliwych poziom duchowego rozwoju, przygotowali się na okres powrotu szatana na ziemię i ostatnich okrutnych prześladowań. Będą im one zastępować czyściec, którego już nie będzie po końcu świata.

Na samym końcu nastąpi “porwanie na obłoki” świętych, a do piekła ich prześladowców, oraz zmartwychwstanie ciał zmarłych, podążających za swoimi duszami do Nieba lub do piekła.

 

Drogi Czyteniku, jeżeli czas Ci pozwala, pomódl się przynajmniej niektórymi z poniższych wezwań:

 

LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

Litania pochodzi z książki ks. Adama Skwarczyńskiego „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek” (imprimatur z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000).

Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje

Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.

Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia – przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.

Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości – przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.

Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny, których dokonasz na ziemi.

Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.

Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie, niech obchodzą Twe święto.

Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.

Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje. Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.

Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej zaprawiać do wojny.

Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.

Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka w naszej ziemi.

Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość niech spojrzy z nieba.

Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.

Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.

Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.

Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa. Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.

Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.

Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.

Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie. Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.

Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.

Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie, postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.

Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie wszystkie drzwi i granice.

Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.

Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów, i pieczęć nad nim położył.

Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.

Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.

Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi. Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.

Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.

 

 

Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy. Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu. Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.

Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.

Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.

Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.

Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.

Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.

Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.

Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się w wielkiej pokucie.

Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga. Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.

Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów. Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata. Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.

Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.

Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie jak przed zepsuciem świata.

Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny od napaści wrogów.

Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela. Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.

Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.

Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie dąży do świętości.

Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.

Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,

O. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Módlmy się.

Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

Załącznik IX (ostatni). Apel Pana Jezusa do Biskupów Polski

    «Do Biskupów Polski.

Jeszcze raz przemówię do was, bo choć ignorujecie wszystkie znaki i słowa, które kierowane są do was, nadal czekam na otwarcie serc waszych.

   Dostaliście już Moje wołanie, nic jednak nie zrobiliście, a Ja was zapytam: czy było tam coś złego? Czy odkryliście tam nieprawość lub podstęp? Baliście się zatem nie Mojego wroga, tylko tego, żeby zacząć działać.

    Boicie się bram piekieł, które mogą chcieć przemóc Kościół? Co jednak w tym czasie czynicie, skoro szukacie w dobrym zła, ale zła w złym nie widzicie? Odpowiem wam: „bram piekielnych”… [ktoś przesz­kodził w zapisywaniu. Zdanie niemożliwe do odtwo­rzenia]. Zatem posłu­chajcie, jak obłudne są wasze czyny!

   Powiedziałem wam, że bramy piekielne Mojego Kościoła nie prze­mo­gą i jest to prawdą, wy jednak otwieracie na oścież bramy Mojego Kościoła i wpuszczacie szatana wprost do jego serca. Szatan nie musi już nawet stosować podstępu ani wysyłać do was koni trojańskich – wpusz­czacie go z lubością lub zamykając oczy, a kiedy wniknie między was, nic nie czynicie. Jesteście bierni, bo kupił was za wygody; jesteście bezczynni, bo zamknął wam usta zaszczytami. Mówicie: „Musimy działać rozważnie”, a Ja wam powia­dam, że rozwaga nie jest biernością i bezczynnością, nie jest też zamykaniem oczu!

   O Moi synowie, nie wiecie co czynicie, nie wiecie, dokąd ta droga was zaprowadzi. Mój przeciwnik rozwadnia wszystko powoli, a wy milczycie. Brak wam odwagi, brak wam siły i chęci. Któż jednak, kto lubuje się w szatach i dobrodziejstwach, ma odwagę, by się ich zaprzeć i porzucić wszystko, by przeciwstawić się zgorszeniu i przyziemności?

    Milczycie, kiedy zło się dzieje; milczycie, choć dałem wam to, czym się szczycicie: cały depozyt wiary i prawo do pouczania. Zaczynacie widzieć owoc waszych zaniedbań, ale uśpieni fałszywym spokojem, nabieracie wody w usta i dalej czekacie.

   Jak niewielu z was ośmiela się krzyczeć w Moje Imię na przekór wszy­stkiemu, z narażeniem [się] na utratę przyziemnych zaszczytów. Jak niewielu chce porzucić dla Mnie wszystko, by stanąć w obronie Ewan­gelii. Jednak ci nieliczni powstrzymują rękę sprawie­dliwości Mojej, która skierowana jest w stronę tych, którzy powołani są do napominania, a zamarli.

   Czyż nie jest winny tak samo ten, który nieprawość widzi i nic nie czyni, jak ten, który nieprawości jest wykonawcą?

  Jesteście jak ślepcy, bo nie widzicie, co wokół was się dzieje. A dzieje się więcej niż myślicie. W waszym kraju szerzy się pogaństwo. Nowi poganie są głusi na słowo, które wam zostawiłem, nie chcą go też słuchać, bo pasterze niejednokroć są jak wilki. Z obrzydzeniem patrzą zatem na tych, którzy unurzani [są] w brudach grzechu, zamiast być przy­kładem świętości i skromności. Stali się obłudnymi żmijami i stadami wilków, które bronią jedne drugich. Wy widzicie to wszystko i nic nie robicie, a już wam mówiłem: MIŁOSIERDZIE ZACZYNAJCIE OD POKUTY, POKUTY TYM WIĘKSZEJ, IM WIĘKSZE [JEST] ZŁO I ZGORSZENIE, KTÓRE ZOSTAŁO WYRZĄDZONE!

   Jedni zatem są ślepi, drudzy głusi. Jak zatem ślepi mogą prowadzić głuchych, i dokąd dojdą? Podążają wspólnie bardziej ku przepaści niż ku prawdzie, podążają razem ku krawędzi i upadkowi, niźli ku światłości. Idąc tak, nigdy nie odnajdą utraconej drogi. Pociągną jednak zapewne wielu za sobą.

   O nieszczęśni, brak wam pokory, nie znacie już słowa ubóstwo i coraz częściej brak wam wiary, przez co próbujecie rozumem objąć rzeczy niepo­jęte dla fizyczności waszej.

  W miejscach, w których nauczacie powołanych, coraz więcej jest nauk innych niż Ewangelia. Skłaniacie się do nauczania wszystkiego, co da się ogarnąć rozumem i prawem, zapominając, że Moje Królestwo nie jest z tego świata i nie dla tych zmysłów dostępne. Ci później wychodzą okradzeni, zubożeni duchem, i szybko podupadają, stają się sierotami i błądząc zmie­rzają ku zatraceniu, ciągnąc tam kolejnych, i tak trwa spu­sto­szenie. Niektórzy z was w owych miejscach ośmielają się już nawet nazywać Moich wybranych „szaleńcami” – szukających odpowiedzi, kierujących proste dla rozumu zarzuty. Dzieje się tak, bo skłoniliście się ku zwodniczym naukom, szatan więc bez trudu może wykonać swoją pracę. Dajecie też tam nauczać niewierzącym! O nieszczęśni, jak człek, który nie wierzy we Mnie, może nauczać o Mnie?!!!

   Dałem wam zadanie przygotowania świata na Moje powtórne przyj­ście, uwolniłem z kajdan, które trzymały w śmiertelnym uścisku, wyla­łem tyle łask. Jak szybko zapomnieliście waszych wołań o wolność, jak szybko straciliście czujność i pogrążyliście [się] w złudnym odpoczynku.

Pamiętajcie jednak, że kiedy przede Mną staniecie, zapytam was, ile dusz dla Mnie zdobyliście, ilu wyrwaliście z rąk szatana. Zapytam was samych, a nie waszych pomoc­ników, którymi się posługujecie, trwoniąc dany wam czas na zbędne konwenanse.

   Odrzucacie wszystko co otrzymujecie, a co godzi w wasze interesy, ale zaprawdę powiadam wam, że jeśli tego nie zmienicie, sami odczu­jecie kary od tych którym służycie. I przyjdzie wielkie żniwo, i oddzieli się ziarno od plew, i krew spłynie zboczami, byście odkupili wasze zaniedbania.

   Boicie się wydawać winnych, choć wiecie, że lepiej kalającym się nie­którymi występkami zawiesić koło młyńskie u szyi, by poszli na zatracenie ciała, a ku ratunkowi duszy. Siejecie tym samym chwast, który niszczy całe winnice.

   Godzina Mego powtórnego przyjścia jest już bliska, wołam zatem do was po raz ostatni! Obudźcie się! Opamiętajcie! Nie bądźcie jak faryze­usze! Oni też nie uwierzyli, choć czekali!

   Pouczę was również o tym, że ponieważ nie słuchacie, a sami zamy­kacie serca na działanie Ducha Mego, tkwiąc w niemocy i lęku, nie mówię do was bezpośrednio. Wysyłam wam proroków, którzy was napo­minać będą w Imię Moje. Będą krzyczeć i budzić was, bo posnęliście! A Ja dam im w usta miecz obosieczny, długi, by smagali nim i napominali, a z ust owych wybranych popłynie potok słów jak kryształ czystych, by mówili do was i karcili. Przyoblekę ich w zbroje jaspisowe, by strzały waszych zarzutów skruszyły się i upadły na ziemię. Dam im też tarcze i odeprą wrogość waszą, a ust owych proroków nie zamkniecie, bo Ja będę z nimi. Przed ich domostwami postawię Cheruby, by strzegły przed podstępem i judaszowymi braćmi. Dam im też wzrok przenikliwy i przejrzą to, co dla innych jest ukryte. Nie umkniecie więc przed prawdą i nie powiecie że nie wiedzieliście, albowiem nawoływać będą, a wołania te usłyszą wszyscy! Będzie to głos wołających na pustyni, będzie to głos prostujących ścieżki.

Jam jest Alfa i Omega, Jam Jest Początek i Koniec».

Otrzymano 3 grudnia 2018, przekazano biskupom. Do opublikowania we wskazanym czasie.

 

PDF