Copyright © 2019 Ks. Adam Skwarczyński. All rights reserved. Wszystkie prawa zastrzeżone.

 

Zaprzyjaźnione strony:

www.wydawnictwo-iskraz.pl

 

ZAŁĄCZNIKI cz. 8

22 listopada 2020

Czy wiesz, co to Paruzja? Czy wiąże się ona z końcem świata? A z tryumfem Niepokalanego Serca Maryi? Z Sądem Ostatecznym? Jak możemy do niej przygotować siebie i innych, nawet cały świat? Jaka w tym przygotowaniu rola ruchu “Iskra z Polski”? Kto tę “Iskrę” tworzy i jak do niej się przyłączyć? Jak rozpoznać znaki obecnego czasu? NA TE I NA INNE PYTANIA MOŻESZ ZNALEŹĆ ODPOWIEDŹ NA NASZEJ STRONIE, NA KTÓREJ SERDECZNIE CIĘ WITAMY, DROGI CZYTELNIKU!

Strona poświęcona Paruzji

czyli  OSTATECZNEMU
przyjściu Pana Jezusa

 

„Gdy się modliłam za Polskę – pisze św. Faustyna (Dzienniczek 1732) – usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości.
Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat
na ostateczne przyjście moje”.

 x

DO: PRZYJŚCIE OSTATECZNE - PARUZJA

Ks. Adam Skwarczyński otrzymał od Boga w tej kwestii kilkakrotne pouczenia. Dzielił się nimi w wywiadach, homiliach oraz na piśmie – w broszurach, rozpowszechnianych przez nasze wydawnictwo. Można ująć je krótko w sposób następujący:

Przyjście Pana Jezusa “powtórne” będzie jednocześnie “ostatecznym”.

Będzie to przyjście na SĄD OSTATECZNY, przez który przejdziemy teraz, na “końcu czasów”, a nie na końcu świata.

Sąd Ostateczny będzie miał charakter poprawczy, co będzie najwyraźniejsze w PIERWSZEJ JEGO FAZIE – w “prześwietleniu sumień”, czyli sądzie szczegółowym takim jak po śmierci, tyle że bez śmierci. Obejmie on wszystkich ludzi bez wyjątku w tej samej chwili. Staną przed Jezusem, przychodzącym w ich duchowym doświadczeniu z aniołami, z wielką mocą i majestatem, w swojej chwale.

Potem będzie czas na poprawę, może około roku, a ponieważ dużo ludzi wykorzysta go w celu przeciwnym: pogłębi jeszcze swoje odstępstwo od Boga – konieczna będzie straszliwa kara w postaci kataklizmów, oczyszczająca ziemię.

Ludzie, którzy po niej pozostaną, podzielą się wyraźnie na dwie kategorie: odstępców i nawróconych. Wszyscy oni przejdą przez drugą fazę Sądu Ostatecznego – trzy dni ciemności.

W ciągu tych trzech dni ciemności odstępcy będą porwani przez demony do piekła, a nawróceni będą się modlić w pomieszczeniach zamkniętych.

Pod koniec dnia trzeciego nawróceni zostaną przez głos z Nieba wezwani do wyrzeczenia się nawet najmniejszego zła, a za chwilę do pełnego pojednania z pozostałymi na ziemi ludźmi (których zobaczą). Będzie to DRUGA FAZA SĄDU OSTATECZNEGO. Kto przez nią przejdzie, stanie się “nowym” człowiekiem, duchowo czystym, pełnym miłości Boga i bliźniego.

Ci “nowi” ludzie wyjdą na światło i zanurzą się w ogromnym szczęściu, dziękując Bogu za “nową” ziemię – jakby stworzoną na nowo. Będzie absolutnie czysta, płodna, pokryta nową roślinnością, gotowa do zamieszkania przez ludzi, obdarowanych niezwykłymi wynalazkami. “Będzie na niej mieszkała sprawiedliwość”.

Okres szczęścia nie będzie zbyt długi – będzie trwał zaledwie tyle, by ludzie doświadczyli piękna życia opartego ściśle na Ewangelii, osiągnęli najwyższy z możliwych poziom duchowego rozwoju, przygotowali się na okres powrotu szatana na ziemię i ostatnich okrutnych prześladowań. Będą im one zastępować czyściec, którego już nie będzie po końcu świata.

Na samym końcu nastąpi “porwanie na obłoki” świętych, a do piekła ich prześladowców, oraz zmartwychwstanie ciał zmarłych, podążających za swoimi duszami do Nieba lub do piekła.

 

Drogi Czyteniku, jeżeli czas Ci pozwala, pomódl się przynajmniej niektórymi z poniższych wezwań:

 

LITANIA OCZEKUJĄCYCH POWROTU SWEGO PANA

Litania pochodzi z książki ks. Adama Skwarczyńskiego „Z błogosławionymi Hiacyntą i Franciszkiem w XXI wiek” (imprimatur z 11.10.2000 r. nr 2182(K)2000).

Przy wspólnym odmawianiu można zaproponować prowadzącemu, by na końcu każdego wezwania wypowiedział słowa zaznaczone literą W, a wszyscy dali odpowiedź (O):

Część I: W. O to Cię prosimy – O. Przyjdź Królestwo Twoje

Część II: W. Chryste króluj – O. Chryste zwyciężaj.

Część III: W. Niech zstąpi Duch Twój – O. I odnowi ziemię.

Ukochany, oto nadchodzisz! Biegnij przez góry, skacz po pagórkach. Paś swoje stada wśród lilii.

Niech się radują niebiosa i ziemia weseli, niech szumi morze i wszystko, co je napełnia – przed obliczem Twoim, który już się zbliżasz.

Niech się cieszą pola i wszystko, co na nich rośnie, niech wszystkie drzewa w lasach wykrzykują z radości – przed Tobą, który już się zbliżasz, by osądzić ziemię.

Osądź świat sprawiedliwie, a ludy według swej prawdy, byśmy ujrzeli Twoje dzieła, zdumiewające czyny, których dokonasz na ziemi.

Daj nam ufność, byśmy się nie bali, choćby zatrzęsła się ziemia i góry zapadły w otchłań morza. Ogłoś z nieba swój wyrok, na sąd się podnieś, by ocalić wszystkich pokornych na ziemi.

Niech nawet gniew na ludzi przyniesie Ci chwałę, a ci, których gniew nie dotknie, niech obchodzą Twe święto.

Zapanuj od morza do morza, niech oddadzą Ci pokłon wszyscy królowie, niech służą Ci wszystkie narody.

Niech głoszą wśród ludów, że Ty jesteś Królem i żeś świat tak utwierdził, iż się nie zachwieje. Uśmierz wojny aż po krańce ziemi, skrusz łuki i włócznie, a tarcze spal ogniem.

Niech za dni Twoich sprawiedliwość zakwitnie i wielki pokój, zanim księżyc zgaśnie.

Niech miecze zostaną już przekute na pługi, a włócznie na sierpy, nie chcemy się więcej zaprawiać do wojny.

Niech wilk się pasie razem z barankiem, a dawne dzieje niech nawet na myśl nie przyjdą.

Niech nadejdzie Twoje zbawienie dla tych, którzy cześć Ci oddają, i chwała niech zamieszka w naszej ziemi.

Niech łaska i wierność spotkają się z sobą – wierność niech z ziemi wyrośnie, a sprawiedliwość niech spojrzy z nieba.

Zmiłuj się nad biednym i ubogim, nędzarza ocal od śmierci.

Niech kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze. Niech wszyscy, od najmniejszego do największego, poznają Ciebie.

Zabierz nam serce kamienne, a daj nam serce z ciała.

Daj ziemi obfitość zboża, a mieszkańcy miast niech się rozmnożą jak polna trawa. Obdarz nas szczęściem, a nasza ziemia niech wyda swój owoc.

Oto jesteśmy podobni do sług, oczekujących powrotu swego Pana.

Przyjdź Królestwo Twoje i zbaw nas od Złego.

Niech Twoja błyskawica, o Przychodzący, zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie. Przyjdź na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą, niech ujrzą Cię wszystkie narody.

Gdy zawołają do gór: Padnijcie na nas, a do pagórków: Przykryjcie nas! – spraw, byśmy nabrali ducha i z ufnością podnieśli głowy.

Niech ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie, postawi w pełnym świetle Twojej prawdy każdego mieszkańca ziemi.

Niech trwoga narodów, bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy, otworzy Tobie wszystkie drzwi i granice.

Wypełnij swoją obietnicę: niech z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony. Ocal nas, gdy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Zachowaj nas, gdy pobłogosławisz pokornych, by na własność posiedli ziemię.

Poślij Anioła, by węża starodawnego strącił do Czeluści, aby nie zwodził narodów, i pieczęć nad nim położył.

Okaż moc swego ramienia, rozprosz pyszniących się zamysłami serc swoich i strąć władców z tronu, a głodnych napełnij dobrami.

Niech cała ziemia rozraduje się Twoją obecnością z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia

świata.

Niech zakwas Twej Ewangelii zakwasi całe ciasto ziemi. Niech gałęzie drzewa-Kościoła oplotą cały glob ziemski.

Niech Twój naród niegdyś wybrany uzna w Tobie oczekiwanego Mesjasza.

 

 

Niech ostatni nie najęci robotnicy znajdą zatrudnienie w Twojej winnicy. Niech panny mądre z płonącymi lampami doczekają się Twojego powrotu. Niech jeden pasterz stanie na czele jednej owczarni-Kościoła.

Duch i oblubienica mówią: „Przyjdź”. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!

Niech przed dniem sprawiedliwości nadejdzie dzień miłosierdzia.

Niech będzie dany ludziom znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przybite Zbawiciela, niech wychodzą wielkie światła oświecając ziemię.

Niech Twoje przyjście, o Panie, nie będzie karą dla zbolałej ludzkości, lecz uleczeniem poprzez przytulenie jej do Twego miłosiernego Serca.

Niech ocaleje Reszta, oddająca Ci chwałę i odbudowująca świat w oparciu o zasady Twojej Ewangelii.

Niech Nowe Zstąpienie Ducha Świętego, wspanialsze niż pierwsze, wieczernikowe, odnowi oblicze ziemi i oświeci ją swoim blaskiem.

Niech w końcu zatryumfują Oba Najświętsze Serca.

Niech zagaśnie ognisty miecz w ręku Anioła, gdy wszyscy mieszkańcy ziemi pogrążą się w wielkiej pokucie.

Niech w pełni nawróci się Rosja oraz inne narody, żyjące dotychczas bez Boga. Niech zabrzmi Hosanna, gdy ludy, zachwycone Bogiem, zegną kolana przed Tobą.

Niech mieszkańcy ziemi uznają najpokorniejszą Maryję za Panią Wszystkich Narodów. Niech nowi wielcy święci, wychowani w szkole Maryi, nadadzą kierunek rozwojowi świata. Niech upadną nędzne nauki, podważające Twoją Wszechmoc.

Niech na ziemi zapanuje ten pokój, który jest Twoim darem, o zmartwychwstały Panie.

Niech odnowieni wewnętrznie ludzie wielbią Ciebie i Twój majestat i niech służą Tobie jak przed zepsuciem świata.

Niech okręt Twego Kościoła przy „kolumnach” Eucharystii oraz Maryi będzie bezpieczny od napaści wrogów.

Niech nowi władcy będą prawą ręką Kościoła świętego, naśladującego cnoty swego Założyciela. Niech budowa cywilizacji miłości uczyni ludzkość solidarną, szczęśliwą rodziną.

Niech świętość każdej rodziny czyni ją szkołą społecznej miłości oraz domowym Kościołem.

Niech Kościół wejdzie w swoją nową wiosnę, a młodzież – jego nadzieja – niech odważnie dąży do świętości.

Niech ludzkość szczęśliwie rozpocznie, dwa tysiące lat po Twoim narodzeniu, nowy etap swoich dziejów.

Niech drugie Twoje Przyjście będzie ustanowieniem na zawsze w świecie Twego Królestwa sprawiedliwości, miłości i pokoju.

W. Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny,

O. Zmiłuj się nad nami i nad całym światem.

 

Módlmy się.

Boże, który nie chcesz śmierci żadnego grzesznika, lecz żeby się nawrócił i miał życie, pokornie Cię błagamy, spójrz na nas okiem Twego miłosierdzia i wypełnij swoje odwieczne obietnice. Odnów mocą Twego Ducha Świętego oblicze ziemi, a swojemu Kościołowi daj nową wiosnę, by pokorny, czysty i święty cieszył się tryumfem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

 

KALENDARIUM MOICH DOŚWIADCZEŃ

ORAZ WYPOWIEDZI O CHARAKTERZE ESCHATYCZNYM.(cz. II)

 

7. Bóg czekał aż ok. 35 lat, by nocą 7/8 grudnia zapewnić mnie, że w kościele w Korczówce przeżyłem nie co innego, jak Sąd Ostateczny, który nie ma być związany z ostatnim momentem istnienia ziemi, lecz z „końcem czasów” – naszych czasów. Jego celem będzie pozostawienie na ziemi ludzi godnych „królowania z Chrystusem” do końca świata*. Byłem tym ogromnie zaskoczony, gdyż, jak prawie wszyscy, Sąd Ostateczny przyzwyczaiłem się postrzegać jako wydarzenie rzeczywiście „ostateczne”, a więc związane z końcem świata. Świadkiem mojego zaskoczenia jest ks. Zygmunt Pena, który odwiedził mnie 8 grudnia i usłyszał ode mnie o tych „wieściach z Nieba”, a nawet otrzymał jako pierwszy wstępne ich pisemne streszczenie. Tak było: od razu wziąłem się za pisanie, którego owocem jest (datowany 7-9 grudnia 2018) „Apel prostaczka do wielkich tego świata w sprawie Paruzji”, stanowiący drugą część broszury „Paruzja. Idziesz sądzić «żywych» i «umarłych»”. Pierw­szą częścią broszury jest (datowany 8 lipca 2018) „List do moich Rodaków o Paruzji”, który może posłużyć za świadectwo tego, że jeszcze w lipcu absolutnie nie wiązałem Paruzji z Sądem Ostatecznym.

   Oświecenie 7 grudnia spowodowało, że teraz inaczej niż dotychczas rozumiem słowa Credo: „Stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych”: odnoszą się one do żyjących w łasce uświęcającej lub w śmierci grzechu ciężkiego. Sąd ma być „ostrzeżeniem” (j.w.: aviso) oraz umożliwieniem ludzkości wejścia na drogę pokuty i przemiany życia. Ma więc być pier­w­szy jego etap (drugi miałem poznać 2 lutego) aktem Bożego Miłosier­dzia, a nie wymierzeniem wszystkim Bożej Sprawiedliwości poprzez odesłanie ich „na lewicę” – do piekła – albo „na prawicę” – do Nieba.

   Ponieważ inni ludzie mogą mieć podobne jak ja trudności ze zrozu­mieniem istoty, miejsca i roli Sądu Ostatecznego, poczułem się zobowią­zany przez Boga do napisania czegoś w rodzaju dialogu z czytelnikami: do postawienia pewnych pytań i poszukania na nie logicznej odpowiedzi, także co do wymowy pewnych obrazów znanych nam z Apokalipsy świę­te­go Jana. W taki właśnie sposób skonstruowany jest „Apel prostaczka”. Wkrótce po zredagowaniu go doręczyłem broszurę osobiście Księdzu Biskupowi Kazimierzowi Gurdzie, chyba w styczniu 2019 roku.

8. Broszura o Paruzji nie zawierała jeszcze wtedy mojej relacji z „obja­wienia”, które otrzymałem nad ranem 2 lutego 2019 roku, relacja ta została dołączona na końcu broszury. Dotyczy ona przeniesienia mnie w duchu pomiędzy nieznanych mi ludzi, czuwających w domu na modli­twie podczas trzech dni ciemności, wieńczą­cych cały proces bolesnego oczyszczenia ziemi. Razem z tymi ludźmi odpowiedziałem na (potężnym głosem anioła wypowiedziane pod adresem wszystkich ocalałych na ziemi) wezwanie do absolutnie pełnego pojed­na­nia się z Bogiem, a za chwilę do takiegoż pojednania się z bliźnimi. Zrozumiałem wtedy, że ludzie po raz pierwszy od wyjścia z Raju wypełnią w sposób doskonały największe z Bożych przykazań: miłowania Boga i bliźniego. Ich miłość stanie się tak heroiczna, że będą gotowi dla wszystkich poświęcić absolu­tnie wszystko.

   Nabrałem wówczas przekonania, że w tym samym momencie Bóg wykasuje z pamięci ocalonej Reszty ludzi to wszystko, co wiązało się ze złem i grzechem od początku ich życia – staną się jakby dużymi dziećmi, uwolnionymi od garbu obciążającej ich przeszłości: „Oto Ja stwarzam

nowe niebiosa i nową ziemię; nie będzie się wspominać dawniejszych dziejów ani na myśl one nie przyjdą” (Iz 65,17). Tym samym Czyściec dla tego pokolenia nie będzie potrzebny.

   Tak oczyszczeni ludzie otrzymają w darze „ziemię nową”, odwie­dzaną przeze mnie w dzieciństwie. Wiem teraz, że będzie ona o wiele piękniejsza i doskonalsza, niż ją opisywałem (w 2004/2005 roku) w swojej „powieści” „Z Aniołem do Nowego Świata”, ukrywając się pod pseudo­nimem „Ivan Novotny”. Pomaga mi w takim a nie innym spoj­rzeniu z dzisiejszej perspektywy na nową ziemię mój przyjaciel „Tomasz”. Ten drukarz z zawodu i założyciel wydawnictwa „Iskra z Polski”, chociaż niedawno nawrócony, wciąż zaskakiwany jest przez Boga nowymi oświeceniami w różnej formie. Pokazane mu pewne szczegóły Nowego Świata są fascynujące, lecz niekiedy i wstrzą­sające, gdy widzi np. domy mające zniknąć, morze wschodnie sięgające aż pod Warszawę czy całe miasta, z których nie zostanie kamień na kamieniu. Nie mam prawa mu nie wierzyć, gdyż nieraz obaj otrzymujemy podobne poznanie w tym samym czasie – jako dwaj „świadkowie” rzeczywistości, na razie nieznanej naszemu otoczeniu.

 

   Nie było mi to pokazane, wiem jednak z innych źródeł, np. od ukrytej mistyczki, siostry zakonnej M. z W., że ten drugi etap Sądu Ostatecz­nego, przeżywany przeze mnie w jakimś domu, będzie się wiązał z zabra­niem przez demony (w ciągu trzech dni) wszystkich ludzi nienawró­conych. Stanie się to wśród ciemności, rzadko przerywanych światłem cichych błyskawic. Gdy zapadnie nad nimi wyrok: „Idźcie precz ode Mnie przeklęci w ogień wieczny…”, ziemia „zostanie zżęta”. Natomiast wychodzący na światło Nowego Świata usłyszą znane nam słowa Sędziego: „Pójdźcie, błogosławieni Ojca Mojego, weźcie w posiadanie Królestwo, przygotowane dla was od założenia świata…” Na razie jeszcze Królestwo ziemskie, a nie niebiańskie!

9. Na str. 39 swojej broszury „Bóg Ojciec a Jego ziemskie dzieci” zamie­ś­ciłem następujący tekst: 7 kwietnia 2019 dane mi było „zajrzeć do Nieba”… (jest tu pomyłka co do daty: chodzi o 7 marca). Tam Bóg Ojciec bardzo cierpi z powodu buntu swoich ziemskich dzieci, całych miliardów, kroczących drogą potępienia. Stworzył je do wiecznego szczęścia i nie chce ich utracić. Wolałby pewno skrócić ich ziemskie życie, niż pozwolić im zanurzać się coraz bardziej w złu, a przez to zasługiwać na coraz głębsze piekło. Czy nie przypomina się tu sytuacja z czasów Noego i Potopu, opisana w 3. rozdziale Księgi Rodzaju (5-8)? Razem z Bogiem Ojcem cierpi niesamo­wicie całe Niebo, choć wielu by powiedziało, że to niemożliwe: przecież to miejsce wiecznego szczęścia! Muszą być jeszcze na ziemi jakieś ważne rzeczy niedopełnione, jeśli Niebo jest w stanie trwać w takim cierpieniu…

   Chodzimy sobie po ziemi spokojnie i często beztrosko, nie mając pojęcia o tym, że w Niebie „powszechna mobilizacja” została już zakoń­czona. Anielskie Potęgi pochylone są nad ziemią w najwyższym napię­ciu, czekając na sygnał, na jedno słowo Boga Ojca, by runąć z impetem do decydującej bitwy. Pierwszy z jeźdźców Apokalipsy, ten na białym koniu, zwiastuje koniec złudnego, pozornego pokoju, zdejmując z ramie­nia łuk wojny. Jeździec na koniu czarnym, ogłaszający głód i mór**, szykuje się już do galopu, jakby chciał wyprzedzić tego na koniu czer­wonym, zwiastującego wojnę.

   Kończę swoje „kalendarium”, nadając swoim słowom rangę najwyższą z możli­wych, mianowicie potwierdzając je formułą ułożoną na sposób przysięgi:

   Ja, ksiądz Adam Skwarczyński, starałem się dzisiaj, 31 grudnia 2019 roku, napisać tutaj – na ile mi ułomność ludzka (zwł. pamięć) pozwoliła – prawdę i tylko prawdę, a na świadka rzetelności mojej relacji biorę samego Boga, żegnając się w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego oraz całując krzyż z figurą Chrystusa.

–––––––––––––––––––––––––

* Potępiony przez Kościół błąd „millenaryzmu” – zob. Załącznik VI.

** Pisałem to w grudniu, nie wiedząc jeszcze o tzw. „epidemii koronowirusa”.

 

PDF